Ławrow o otruciu Skripala: "Brytyjskie groźby odwetu pod adresem Rosji to propaganda"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 marca 2018, 12:22
Policyjny radiowóz przed domem Siergieja Skripala
Policyjny radiowóz przed domem Siergieja Skripala/PAP/EPA
Groźby podjęcia środków odwetowych w przypadku udowodnienia związku Rosji z próbą otrucia byłego agenta Siergieja Skripala, wysuwane przez Wielką Brytanię, to propaganda - oznajmił w piątek szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.

W czwartek brytyjska premier oświadczyła, że w przypadku stwierdzenia dowodów na to, że za atakiem na stoi , jej rząd podejmie odpowiednie kroki.

Podczas spotkania z dziennikarzami w stolicy Etiopii Addis Abebie powiedział, że rosyjskie władze nie otrzymały ani jednego konkretnego dowodu czy informacji w sprawie tego, co wydarzyło się ze Skripalem i jego córką.

Poszkodowanych znaleziono w niedzielę nieprzytomnych na ławce w brytyjskim Salisbury. Obecnie przebywają w stanie krytycznym w szpitalu.

"Słyszymy tylko doniesienia medialne, w których twierdzi się, że jeśli to Rosja, to odpowiedź, która zostanie udzielona, zostanie zapamiętana przez Rosję na zawsze. To nie jest poważne. Jest to bezdyskusyjnie propaganda, to jest próba eskalacji napięć" - powiedział Ławrow.

"Ale by móc prowadzić poważną rozmowę, trzeba wykorzystać oficjalne kanały, a nie biec do telewizji z gołosłownymi oskarżeniami" - dodał szef rosyjskiej dyplomacji.

Minister odniósł się do otrucia w 2006 roku w Londynie Aleksandra Litwinienki. "Chcę przypomnieć, że śmierć Litwinienki, odpowiedzialnością za którą również obarczono Rosję, nie jest do końca zbadana (...) Proponowaliśmy swoje usługi, współpracę (...), ale brytyjski wymiar sprawiedliwości stwierdził, że jest ponad to i uznał za wystarczające wydanie gołosłownego wyroku, który wcale nie jest wyczerpujący".

Litwinienkę, byłego agenta KGB, otruto polonem w jednym z londyńskich hoteli. Litwinienko zmarł po 23 dniach w londyńskim szpitalu. Na łożu śmierci miał przekonywać pilnujących go oficerów Metropolitan Police, że za zamachem na jego życie stoi rosyjski prezydent Władimir Putin.

>>> Czytaj też: Putin nie ogląda się na sankcje. Ostrożnie zarządza rosyjskimi finansami, by robić, co zechce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj