Wybuch w instalacji Unipetrolu w Czachach. Są zabici i ranni

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 marca 2018, 12:20
Europa Środkowa i Wschodnia
Europa Środkowa i Wschodnia/ShutterStock
Czwartkowy wybuch w należącej do spółki Unipetrol rafinerii ropy naftowej w Kralupach nad Wełtawą, w którym zginęło sześć osób, nie spowodował zagrożenia dla ludności - poinformowały lokalne władze.

"Do wybuchu doszło prawdopodobnie przy czyszczeniu zbiornika. Zdrowie mieszkańców Kralup nie powinno być zagrożone" - oświadczył rzecznik władz tego miasta Alesz Levy.

W rafinerii trwa obecnie coroczna przerwa produkcyjna, w czasie której czyści się instalacje. "Według moich informacji czyszczeniem zajmowała się nowa firma i najprawdopodobniej doszło do naruszenia przepisów. Miało tam dojść do wyładowania elektrycznego i wybuchu oparów" - powiedział portalowi internetowemu iDNES.cz wiceburmistrz Kralup Libor Lesak.

Według rzeczniczki straży pożarnej środkowych Czech Vladimiry Kerekovej, wśród zabitych mają być cudzoziemcy.

"Mogę potwierdzić, że w naszym obiekcie doszło do nadzwyczajnego wydarzenia. Obraduje sztab kryzysowy" - oświadczył rzecznik Unipetrolu Pavel Kaidl.

Na oficjalnym koncie Unipetrolu na Twitterze napisano ponadto, że obecnie sytuacja jest pod kontrolą i nie ma już żadnego niebezpieczeństwa.

>>> Czytaj też: Co dalej z atomem nad Wisłą? Będzie droższy, bo większy i polski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj