Islandzka premier chce dymisji w banku centralnym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2009, 21:40
Jak już podawaliśmy w poniedziałek w Forsal.pl, nowa premier Islandii zwróciła się do trzech dyrektorów banku centralnego z prośbą, by ustąpili. Informację tę podawała islandzka rozgłościa - RUV. Celem jest przywrócenie zaufania do systemu finansowego państwa.

Premier Johanna Sigurdardottir napisała do trzech dyrektorów na początku tygodnia - poinformował w środę jej rzecznik Kristjan Kristjansson.

Trójka dyrektorów jest na półmetku siedmioletniej kadencji. Premier dała im do czwartku czas na odpowiedź.

Rzecznik banku - zastrzegając sobie anonimowość - potwierdził, że trzej dyrektorzy dostali listy, lecz jeszcze na nie nie odpowiedzieli.

Premier Islandii może mianować szefów banku centralnego, lecz nie ma prawa ich odwoływać - powiedział Kristjansson. Zgodnie z obowiązującym prawem, które ma zapewnić apolityczność banku, jego szefowie mogą zostać usunięci jedynie wówczas, gdy popełnią przestępstwo.

Premier ostrzega, że jeśli bankowcy nie zechcą odejść, zaproponuje nową ustawę, która pozwoli jej zreorganizować bank centralny.

Zamiast trzech dyrektorów wystarczy jeden - powiedziała premier Sigurdardottir.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj