Chcemy dowiedzieć się, czego oczekują od nas Polacy i poznać błędy, które popełniamy – mówił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin w sobotę na spotkaniu z mieszkańcami Sieradza (Łódzkie).

Wizyta szefa KSRM w Sieradzu została zorganizowana w ramach cyklu spotkań polityków PiS z wyborcami, odbywających się w weekend w całym kraju.

"Bardzo ważne jest dla nas, by dowiedzieć się, czego oczekują od nas Polacy, jakich rozwiązań chcieliby do końca tej kadencji. Chciałbym, by zwrócili nam uwagę na te obszary, które być może niedostatecznie dostrzegamy, na błędy, które popełniamy, bo bez takiej dwustronnej komunikacji nie ma możliwości dobrego rządzenia i tworzenia dobrych projektów" – podkreślił Sasin przed sobotnim spotkaniem w sali sieradzkiej szkoły muzycznej.

Dodał, że "przez ostatnie dwa lata skupiliśmy się na pracy, a ucierpiały na tym kontakty z wyborcami". "Mamy wrażenie, że zasiedzieliśmy się w Warszawie, chcemy wysłuchać, jak państwo oceniacie te dwa lata, czego od nas oczekujecie" – mówił Sasin.

Przypomniał największe już zrealizowane programy rządu, m.in. 500 plus, dzięki któremu praktycznie zlikwidowano ubóstwo wśród dzieci i przełamano niekorzystne tendencje demograficzne oraz zapowiedź obniżenia wieku emerytalnego, które pozwoli Polakom na podejmowanie samodzielnych wyborów co do przejścia na emeryturę lub dalszej pracy, a także Mieszkanie plus, dzięki któremu ma powstać wiele, dostępnych dla średnio zamożnych obywateli mieszkań.

"Chcemy rozwijać programy społeczne, które już teraz pochłaniają 70 mld zł z budżetu, z czego tylko na 500 plus idą 23 mld zł. To wszystko w budżecie, który po stronie dochodów ma ok. 350 mld zł, po stronie wydatków nieco więcej – 380 do 390 mld zł. Widzimy jak wielkim wysiłkiem budżetowym są programy społeczne, ale chcemy uzupełniać tę ofertę, stąd złożona tydzień temu propozycja wyprawki dla każdego ucznia w wysokości 300 zł. To może nie jest dużo, ale dla każdej rodziny początek roku szkolnego to wielki wysiłek, wiele z nich musiało zadłużać się w firmach pożyczkowych" – zaznaczył Sasin.

Wśród innych propozycji rządu wymienił też program Dostępność plus, który ma zlikwidować bariery ograniczające życie osób niepełnosprawnych i seniorów, obniżenie CIT dla małych i średnich firm z 15 proc. do 9 proc. oraz obniżenie składki ZUS dla małej przedsiębiorczości, a także dofinansowanie remontów i budowy dróg lokalnych (5 mld zł).

"Do tej pory pokazaliśmy, że jeśli coś obiecujemy, to wykonujemy. Chcemy w 100-proc. nasz program zrealizować, choć nie udało nam się jeszcze obniżyć – jak zapowiadaliśmy - do 22 proc. stawki VAT, ale do końca kadencji chcemy tę obietnicę spełnić" – podkreślił szef KSRM.

Zdaniem Sasina poziom świadczeń emerytalnych jest niezadawalający i – biorąc pod uwagę, że płaca minimalna rośnie, a bezrobocie spada - środowisko seniorów może odczuwać, że zainteresowanie jego losem jest zbyt małe.

"Duża, skokowa podwyżka emerytur to temat ważny, ale to też ogromne miliardy w budżecie i musimy mieć na to pokrycie. Nie jest tak, że mamy nieograniczone środki. Mogliśmy nie dawać 500 plus, ale dać emerytom, ale rządzenie to także konieczność podejmowania trudnych decyzji" – mówił.

Jak zaznaczył, gdyby w ciągu ośmiu lat poprzedzających rządy PiS z budżetu nie wyciekło 260 mld zł, to można byłoby dać 500 plus także emerytom. "Niestety, przejęliśmy państwo w takim stanie, jakim przejęliśmy. Ale udało nam się uszczelnić system podatkowy i uzyskać ponad 20 mld zł rocznie i będziemy się starać, by starczyło też dla emerytów" – dodał.

W kwestii programu lekowego, gwarantującego bezpłatne leki seniorom, Sasin zaznaczył, że ambicją rządu jest, by co roku było w nim coraz więcej leków, natomiast w pierwszej kolejności na listy trafiły te, które są powszechnie przyjmowane przez osoby po 75. roku życia.

"Są obszary, gdzie tempo zmian jest za wolne; mamy oczekiwania nauczycieli, służby zdrowia, niepełnosprawnych. To problemy, które wymagają wielkich nakładów budżetowych. W ciągu 4-letniej kadencji nie jesteśmy w stanie nadrobić tego, co zaistniało przez ponad 20 lat. Jeśli będziemy mogli sprawować władzę - dzięki wyborcom – postaramy się to naprawić" – dodał.

Spotkanie w Sieradzu trwało ponad półtorej godziny; poruszano wiele problemów, również lokalnych. Po jego zakończeniu szef KSRM udał się na podobne spotkanie do Poddębic.

>>> Czytaj też: Okręty podwodne idą na dno. Polska po cichu pozbywa się floty