Indonezja: Wybuch samochodu w Surabaja, stolicy prowincji Jawa Wschodnia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2018, 05:28
Do wybuchu samochodu doszło w poniedziałek rano w Surabai i nie jest jeszcze znana liczba ofiar - podał Reuters w poniedziałek. W wybuchu ucierpiało kilku policjantów. „Doszło do wybuchu, ale nie wiemy dokładnie co się stało” - powiedział Frans Barung Mangera, rzecznik prasowy policji.

Do wybuchu doszło w dzień po tym, jak co najmniej 13 osób zginęło, a 40 zostało rannych podczas samobójczych ataków na trzy kościoły w drugim co do wielkości mieście w kraju.

Ataki bombowe na kościoły w indonezyjskiej Surabai przeprowadziła sześcioosobowa rodzina pod wpływem ideologii Państwa Islamskiego (IS) - podały lokalne władze, a do zamachów za pośrednictwem propagandowej dżihadystycznej agencji Amak przyznało się IS.

Jak przekazał rzecznik policji Frans Barunga Mangera, ojciec rodziny wjechał samochodem z ładunkami wybuchowymi w bramę przed kościołem pod wezwaniem Marii Panny. Jego żona i dwójka dzieci przeprowadziła zamach na drugi z kościołów. Trzeci zaatakowała dwójka pozostałych dzieci.

Według informacji policji, dzieci były w wieku 18, 16, 12 i 9 lat.

Seria ataków na kościoły w Surabai była prawdopodobnie dziełem organizacji Jemaah Ansharut Daulah (JAD), która podporządkowała się IS - powiedział rzecznik indonezyjskich służb wywiadowczych Wawan Purwanto w telewizji Metro.

Prezydent Indonezji Joko Widodo stwierdził w niedzielę, że samobójcze zamachy były "barbarzyńskie i poza granicami człowieczeństwa".

Ataki przeprowadzono wkrótce po tym, jak policja stłumiła rozruchy w jednym z zakładów penitencjarnych w pobliżu Dżakarty, w których zginęło pięć osób. Do wszczęcia rozruchów przyznało się wtedy tzw. IS.

Indonezyjskie władze rozpoczęły walkę z dżihadystami po tym jak związani z Al-Kaidą zamachowcy dokonali w 2002 r. serii ataków bombowych na popularnej wśród turystów wyspie Bali zabijając 202 osoby.

260-milionowa Indonezja jest największym na świecie państwem z większością muzułmańską (ok. 90 proc.). Są tu jednak także mniejszości chrześcijańskie, hinduistyczne i buddyjskie. W ostatnich latach następuje wyraźny wzrost nietolerancji religijnej i konfliktów na tle wyznaniowych, których ofiarą padają członkowie mniejszości. (PAP)

mbud/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj