Poznańska posłanka Joanna Schmidt opuściła Nowoczesną w ub. środę. W poniedziałek na konferencji prasowej w Poznaniu podkreśliła, że nadal chce i będzie pracować w Sejmie jako posłanka niezależna. Jak mówiła, od czasu odejścia z partii otrzymała bardzo dużo słów wsparcia, ale także bardzo wiele słów zachęty i poparcia, aby kandydować na prezydenta Poznania. „Decyzję o kandydowaniu na prezydenta Poznania biorę bardzo poważnie pod uwagę" - podkreśliła.

"Rozpoczęłam już w weekend spotkania i w najbliższych tygodniach podejmę takie działania z różnymi środowiskami i osobami, które deklarują wsparcie. Chciałabym ocenić skalę poparcia, szanse na sukces, aczkolwiek na to są właśnie potrzebne 3-4 tygodnie. Formalnie kampania rozpocznie się na przełomie lipca i sierpnia, więc nie ma jeszcze pośpiechu. Chcę, żeby to była decyzja przemyślana” – mówiła. Dodała, że jeśli zdecyduje się kandydować, to stworzy komitet w wyborach do rady miasta.

Schmidt wskazała, już wcześniej była namawiana do startu w wyborach samorządowych. Jak mówiła, „bardzo mocno mi koledzy kibicowali, szczególnie posłowie. Uważali, że też jestem naturalnym kandydatem Nowoczesnej, kiedy jeszcze byłam w partii, bo ze wszystkich potencjalnych kandydatów Nowoczesnej w całej Polsce miałam największy wynik poparcia. Wtedy z różnych powodów, tych właśnie rozmów koalicyjnych – taki scenariusz został wykluczony. Teraz to poparcie słyszę od osób z poza Nowoczesnej” – mówiła.

Posłanka pytana, czy jej zdaniem poparcie koalicji wyborczej PO-Nowoczesna dla kandydatury obecnego prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka (PO) było błędem, odpowiedziała: „takie miasta jak Poznań, Wrocław, Gdańsk – uważam, że gdzie, jak gdzie, ale Nowoczesna tam na pewno powinna walczyć ze swoim kandydatem, mogłaby walczyć”.

Schmidt podkreśliła jednak, że „w najbliższych wyborach najważniejszy jest Poznań i mieszkańcy Poznania”. „To nie są wybory partyjne, stąd z wielką rozwagą będę chciała podjąć tę decyzję, aby przede wszystkim spełniony był ten najważniejszy priorytet - z mojego punku widzenia, aby Poznań nie wpadł w sidła Prawa i Sprawiedliwości” – podkreśliła.

Reklama

Zaznaczyła, że jej start w wyborach w Poznaniu nie wyklucza poparcia kandydatów koalicji PO-Nowoczesna w innych miastach.

Ostateczną decyzję o kandydowaniu w wyborach samorządowych Schmidt ma podjąć za ok. trzy tygodnie. Dotychczas swój start w wyborach na prezydenta Poznania ogłosili: popierany przez Zjednoczoną Prawicę wydawca Tadeusz Zysk oraz kandydat PO i Nowoczesnej - obecny prezydent miasta Jacek Jaśkowiak (PO). Jako kandydatka Społecznej Koalicji Prawo do Miasta w wyborach wystartuje też Dorota Bonk-Hammermeister oraz - z Komitetu Wyborczego Wyborców Jarosława Pucka "Dobro Miasta", prawnik Jarosław Pucek. (PAP)

autor: Anna Jowsa