Polscy, węgierscy i bułgarscy przewoźnicy przeciw unijnemu pakietowi mobilności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 maja 2018, 18:51
ciężarówka tir
ciężarówka tir/ShutterStock
Polscy, węgierscy I bułgarscy przewoźnicy przyjęli we wtorek w Sofii wspólne oświadczenie przeciw unijnemu Pakietowi mobilności, czyli propozycji KE, mającej regulować działalność transportu drogowego w krajach UE. Ich zdaniem proponowane regulacje naruszają prawo swobodnego ruchu w UE.

Dokument przyjęto na przeprowadzonej we wtorek w Sofii konferencji „w Środkowej i Wschodniej Europie”.

Według przewoźników propozycje, zwane również „”, nie są odpowiednim modelem pracy dla międzynarodowych kierowców z powodu mobilnego charakteru ich działalności i mogą doprowadzić do dyskryminacji nawet w ramach tej samej firmy.

Unijne propozycje zakładają m.in. wyrównanie zarobków za tę samą pracę, obowiązek wracania przez kierowców do domu co trzy tygodnie oraz spędzania w hotelu, a nie w pojeździe, cotygodniowego okresu przeznaczonego na wypoczynek.

W oświadczeniu przewoźników stwierdza się, że w powodu braku odpowiedniej dla zagranicznych kierowców infrastruktury, nie do przyjęcia jest zakaz wypoczynku kierowców w kabinie pojazdu. Trudne do realizacji jest wymaganie powrotu do rodzinnego kraju kierowców co trzy tygodnie, a sankcje przewidziane za nieprzestrzeganie tego wymagania są zbyt surowe i mogą spowodować upadłość wielu, zwłaszcza małych i średnich firm.

Przewoźnicy wyrazili nadzieję, że ich stanowisko zostanie uwzględnione.

Bułgarscy przewoźnicy zapowiedzieli protesty na 17 maja. W dniach 16 i 17 maja w Sofii odbędzie się szczyt unijny poświęcony integracji Bałkanów Zachodnich.

Ambasadorowie państw członkowskich przy UE przyjęli ostateczny tekst dyrektywy o pracownikach delegowanych 11 kwietnia, przy sprzeciwie Polski i Węgier; zatwierdzili tekst kompromisowy wynegocjowany przez reprezentującą kraje członkowskie bułgarską prezydencję z Parlamentem Europejskim. Ostateczne przyjęcie dyrektywy ma nastąpić po poparciu jej przez Parlament Europejski.

W dyrektywie okres delegowania ustalono na 12 miesięcy z możliwością przedłużenia go o sześć miesięcy w określonych przypadkach. Po tym czasie pracownik delegowany zostanie objęty prawem pracy kraju przyjmującego. Pracownik delegowany to pracownik czasowo wysyłany przez pracodawcę w celu wykonania usługi w innym państwie członkowskim UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj