Przed podpisaniem dokumentu oświadczył, że jest on "bardzo ważny" i "dość wszechstronny". Zapowiedział przy tym, że proces denuklearyzacji Korei Płn. rozpocznie się "bardzo szybko". "Wypracowaliśmy bardzo specjalną więź. Rozwiążemy bardzo duży, bardzo niebezpieczny problem" - powiedział prezydent .
"Odbyliśmy historyczne spotkanie i zdecydowaliśmy się pozostawić przeszłość za sobą (...). Świat zobaczy poważną zmianę" - powiedział Kim, podpisując dokument, który nazwał "historycznym porozumieniem".
Trump nazwał "bardzo utalentowanym człowiekiem", który "bardzo kocha swój kraj". Zapowiedział, że zaprosi go do Białego Domu. Dodał, że po szczycie bardzo zmienią się relacje USA z Koreą Północną i całym Półwyspem Koreańskim.
>>> Czytaj też: Kim o spotkaniu z Trumpem: "Science-fiction". Przywódcy podpiszą wspólny dokument
