Polski system dozoru elektronicznego ma być jednym z najnowocześniejszych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 czerwca 2018, 12:20
Więzienna cela
Więzienna cela/ShutterStock
Polski system dozoru elektronicznego (SDE) skazanych należy do najnowocześniejszych na świecie; w bardzo znaczącym stopniu podniesie bezpieczeństwo pokrzywdzonych i ofiar przestępstw - powiedział we wtorek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

We wtorek Ziobro wraz z wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim oraz zajmującym się systemem dozoru w ramach gen. Pawłem Nasiłowskim dokonali multimedialnej prezentacji systemu.

"To podwójny sukces Polski. Nie tylko nasze państwo tutaj działa, ale także polskie prywatne firmy, które przygotowały (...) to jest polska myśl techniczna dzięki symbiozie polskiego państwa i wybitnych umysłów polskich inżynierów" - powiedział Ziobro.

Modyfikacje w SDE wprowadziła m.in. nowelizacja przepisów, która obowiązuje od początku czerwca. Po zmianie zapisu Kodeksu karnego wykonawczego wprowadzono obowiązek posiadania przy sobie przez skazanego rejestratora przenośnego. Wcześniej skazany był wyposażony jedynie w nadajnik GPS, który nie pozwalał na nawiązanie kontaktu telefonicznego pomiędzy nim a podmiotem dozorującym.

Przy okazji nowelizacji wskazywano, że "wyposażenie skazanego w rejestrator przenośny umożliwi taki kontakt. Pozwoli też na kontrolę miejsca pobytu skazanego w czasie rzeczywistym nawet w przypadku wyczerpania się źródła zasilania w podstawowym urządzeniu jakim jest nadajnik GPS".

Jak wskazał resort sprawiedliwości "dzięki SDE będzie można m.in. precyzyjnie monitorować, czy sprawca gwałtu zbliża się do osoby chronionej". "Zgwałcona osoba nie będzie już się bać, że gwałciciel po wyjściu z więzienia znów znajdzie się w jej otoczeniu i będzie ją prześladować" - podkreśliło MS. "Nowa regulacja przygotowywana przez resort sprawiedliwości przewiduje, że sąd – na wniosek ofiary gwałtu – będzie musiał zastosować wobec skazanego dodatkowy środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego. Zakaz zbliżania się będzie kontrolowany właśnie w SDE" - zaznaczyło ministerstwo.

Zgodnie z przepisami dozór elektroniczny jest przede wszystkim jedną z form wykonywania kary pozbawienia wolności. Generalnie może być stosowany, jeśli wymierzona skazanemu kara nie przekracza roku pozbawienia wolności. Jak wynika ze statystyk resortu, od początku swego funkcjonowania w 2009 r. do końca kwietnia system dozoru elektronicznego objął ponad 72,5 tys. osób. W końcu kwietnia karę w SDE odbywało blisko 5,2 tys. osób.

>>> Czytaj też: Imigranci to za mało. Rekrutowanie pracowników to coraz większe wyzwanie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj