Ardanowski: nie widzę wielkiego sensu budowy na granicy zapory przed ASF

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2018, 15:20
Na razie nie widzę wielkiego sensu budowy na wschodniej granicy Polski zapory przed dzikami, które mogą być zarażone afrykańskim pomorem świń (ASF) - ocenił w piątek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zaznaczył, że decyzja ws. budowy nie zapadła.

Nowy szef resortu rolnictwa, pytany na konferencji prasowej, czy jest zwolennikiem budowy płotu przeciw ASF na wschodniej granicy Polski, wskazał na wątpliwości, jakie się przy tej okazji rodzą. Dodał, że chodzi np. o jego koszt, jak i ewentualną skuteczność w powstrzymywaniu dzików z Białorusi i Ukrainy, które będą chciały przejść przez polską granicę.

"Decyzja (ws. budowy - PAP) nie zapadła" - powiedział Ardanowski.

Minister przypomniał, że pierwsze martwe dziki zarażone wirusem ASF znaleziono w lutym 2014 roku przy granicy z Białorusią. Dodał, że wówczas część ekspertów przekonywała, by w tym miejscu, w dwóch-trzech powiatach wybić wszystkie świnie i dziki, co mogłoby załatwić problem.

Ardanowski podkreślił, że nie było na to zgody rządzącej wówczas kolacji PO-PSL. "Bagatelizowano problem dzików" - dodał.

Ardanowski przypomniał, że Polska wystąpiła do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) o opinię, czy płot jest skuteczną zaporą przed ASF. "Czekamy na odpowiedź. Od tego uzależniona jest decyzja (ws. budowy - PAP). Ona musi być bardzo racjonalna" - wskazał.

Dopytywany, czy jest przeciwnikiem budowy płotu, odpowiedział: "Nie widzę sensowności w tej chwili, jeżeli ktoś mnie do tej sensowności przekona, to będę wspierał w budowie, ale na razie, wielkiego sensu w tym nie widzę".

W czwartek Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że wykryto cztery nowe ogniska afrykańskiego pomoru świń, jedno w woj. podlaskim i trzy w woj. lubelskim.

125. ognisko ASF wykryto w gospodarstwie położonym w gminie Dąbrowa Białostocka, w powiecie sokólskim, w woj. podlaskim, w którym utrzymywano 81 świń; 126. ognisko - w gminie Urszulin, w powiecie włodawskim, w woj. lubelskim, gdzie były cztery świnie; 127. ognisko - w gminie Sławatycze, w powiecie bialskim, w woj. lubelskim, była w nim jedna świnia, zaś 128. - w gminie Jabłoń, w powiecie parczewskim, w woj. lubelskim, gdzie hodowano 1140 świń.

Ogniska ASF wykryto na obszarach już objętych ograniczeniami bądź obszarach zagrożenia, w związku z wcześniejszymi przypadkami afrykańskiego pomoru świń. W gospodarstwach wdrożono procedury związane z likwidacją choroby.

W tym roku ASF u świń ujawniono w 24 ogniskach. W ubiegłym roku było 81 ognisk tej choroby u świń. Wykryto ją w Polsce w lutym 2014 r. Występuje w trzech województwach: podlaskim, lubelskim i mazowieckim.

Ponadto do 10 czerwca wykryto 2264 przypadki ASF u dzików. Zarażone dziki znajdowano na terenie województw podlaskiego, lubelskiego, mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. (PAP)

autor: Michał Boroń

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj