Tauron poważnie analizuje inwestycje w offshore. "Nie spoczywamy an laurach"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 czerwca 2018, 09:30
morska farma wiatrowa
morska farma wiatrowa/ShutterStock
Bardzo poważnie analizujemy budowę farm wiatrowych na morzu (offshore); taki kierunek to jeden z megatrendów, w który możemy się wpisać - mówi PAP prezes Tauronu Filip Grzegorczyk. Jak dodaje, dochody z rynku mocy należy właściwie zainwestować.

„Traktujemy jako potencjalny kierunek naszego rozwoju i podchodzimy do tego poważnie. Zakładamy, że kiedy pojawi się odpowiednie ustawowe uregulowanie systemu wsparcia dla offshore, podejmiemy stosowne decyzje” - powiedział Grzegorczyk. Jak wyjaśnił, uregulowania wymaga choćby kwestia rozłożenia kosztu przyłączenia do systemu energetycznego, bo dziś to najdroższa część takiej inwestycji.

Jak dodał, przyszłe regulacje są ważne, ponieważ, zgodnie ze strategią, powinien inwestować w obszary regulowane, takie jak dystrybucja, ciepło, ewentualnie wytwarzanie. Zwrot z kapitału w takich obszarach może nie jest imponujący, ale za to bezpieczny - podkreślił.

Biorąc pod uwagę politykę UE, konieczność modernizacji energetyki i strategię Grupy Tauron, która zakłada niezwiększanie mocy zainstalowanej, musimy poszukiwać rozwiązań, które wpiszą Tauron w system energetyczny przyszłości - mówił Grzegorczyk.

Jak tłumaczył, jeżeli w ramach przyszłych europejskich regulacji, Polska uzyska jakieś derogacje dla energetyki konwencjonalnej, to będą one miały charakter czasowy i kiedyś wygasną.

„Musimy więc skorzystać z derogacji i ze środków, które zostaną wygenerowane w ramach rynku mocy, po to żeby na nowych zasadach budować nowoczesną energetykę” - podkreślił prezes Tauronu.

Zauważył, że pieniądze z rynku mocy mogą zwiększyć potencjalne możliwości dla akwizycji lub nowych inwestycji. Ponieważ nowych inwestycji w źródła węglowe nie będzie, te środki finansowe muszą być przeznaczone na zmodernizowanie Grupy w kierunku megatrendów - ocenił Grzegorczyk.

„Nie wolno nam wejść do rynku mocy i +spocząć na laurach+. Musimy go wykorzystać do modernizacji. Mamy prywatnych akcjonariuszy, a oni oczekują wpisywania się w takie megatrendy, które przynoszą zyski” - wyjaśnił.

Przypomniał, że w Polsce kończone są obecnie bloki węglowe, o których budowie decydowali poprzednicy, którym - jak ocenił - "niespecjalnie szło" inwestowanie w OZE. „Dokończenie tych bloków jest konieczne z powodu bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego, ale wszystko co będzie po nich, powinno być oparte na innych źródłach. To nieunikniony efekt megatrendu ” - ocenił prezes Tauronu. Jak dodał, „rynek mocy to ogromny sukces ministra Tchórzewskiego i nie można go zmarnować poprzez przejedzenie pieniędzy". "Drugiej takiej szansy może nie być” - zaznaczył.

>>> Czytaj też: Samo zwiększanie środków na walkę ze smogiem przez miasta nie wystarczy [RAPORT]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj