Tymoszenko: rząd ma wypłacić zaległe pensje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2009, 13:24
Premier Ukrainy Julia Tymoszenko zobowiązała ministrów, by do końca marca wypłacili zaległe pensje w przedsiębiorstwach podlegających ich resortom - pod groźbą wstrzymania wypłat dla pracowników ministerstw.

Na początku lutego zadłużenie z tytułu opóźnienia wypłat wyniosło na Ukrainie ponad 1,5 mld hrywien (ponad 650 mln zł).

"Koniec marca jest terminem, po którym obedrę ze skóry każdego ministra, który nie ureguluje sytuacji wokół wstrzymanych wypłat" - oświadczyła pani premier.

Największe problemy z wypłatami dotknęły uprzemysłowione obwody na wschodzie Ukrainy. W związku z kryzysem finansowym od ponad pół roku mają one problemy ze zbytem swej produkcji. Dotyczy to przede wszystkim hut i zakładów chemicznych.

Tymoszenko oznajmiła w poniedziałek, że jeśli ministrowie do końca marca nie zrealizują jej polecenia, rząd zablokuje wypłaty pracownikom ich resortów.

"Jeśli zaś nawet to nie pomoże, zwrócę się do Rady Najwyższej (parlamentu), by pozbawiła stanowiska odpowiedzialnego za to ministra" - powiedziała szefowa ukraińskiego rządu.

Pomimo problemów z wypłatami pracownicy ukraińskich przedsiębiorstw nie organizują na razie masowych protestów. Wyjątkiem są robotnicy z jednej z fabryk w Chersoniu (południowa Ukraina), którzy domagając się zaległych wynagrodzeń, wdarli się w poniedziałek do siedziby władz obwodowych (wojewódzkich) i ogłosili jej okupację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj