Ropa zyskuje trzecią sesję z rzędu, niedobory podaży w centrum uwagi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2018, 07:57
ropa naftowa, ceny
ropa naftowa, ceny/ShutterStock
Kontrakty na ropę naftową w USA i Londynie zwyżkują niecały 1 proc., po dwóch wzrostowych dniach handlu. Uwaga inwestorów pozostaje skupiona na perspektywie niedoborów podaży w krótkim terminie.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 74,3 USD, po zwyżce o 0,6 proc.

Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie rośnie o 0,7 proc. do 78,4 USD za baryłkę.

"Mówienie, że OPEC nie robi, co do niego należy (nie stabilizuje cen ropy - PAP) jest nie fair (...). Kilka kwestii pozostaje poza naszą kontrolą, na przykład geopolityka, czy też ile ropy płynie z łupków, czy kanadyjskich złóż" - powiedział w nocy z poniedziałku na wtorek Suhail Al Mazruei, minister energii Arabii Saudyjskiej.

Dodał, że należy uniknąć zbyt dużej nadpodaży, co wywołało poprzednią falę przeceny surowca.

Mazruei odpowiedział tym samym na wyrażane kilkukrotnie przez prezydenta USA D. Trumpa żądania obniżki cen ropy.

Saudi Aramco, państwowy producent ropy w Arabii Saudyjskiej, obniżył kilka dni temu ceny ropy dla klientów z USA, Europy i Azji.

Produkcja ropy w Libii wynosi 527 tys. b/d i może spadać z każdym kolejnym dniem - poinformował w poniedziałek Mustafa Sanalla, prezes państwowego National Oil Corp.

Jeszcze w lutym Libia wydobywała dwukrotnie więcej surowca. Problemy z eksportem ropy z kraju powstały w następstwie zamknięcia głównych morskich terminali naftowych w obliczu walk lokalnych partyzantek o kontrolę nad nimi, przez co na rynek trafia o ok. 850 tys. b/d mniej.

Produkcja na złożach Suncor w Kanadzie wróci do poziomów sprzed dużej awarii zasilania w połowie sierpnia. Do końca lipca oznacza to wyrwę w rynku ok. 350 tys. b/d, a przez kolejne co najmniej dwa tygodnie 100 tys b/d.

Rynki powoli szykują się na środowy raport z amerykańskiego rynku ropy. Analitycy prognozują czwarty spadek stanów magazynowych surowca w USA na przestrzeni ostatnich 5 tygodni.

Przedstawiciele różnych irańskich frakcji politycznych (cywile, armia) kilkukrotnie wskazali w ub. tygodniu na możliwość zablokowania Cieśniny Ormuz, jeżeli USA uniemożliwią sprzedaż tamtejszej ropy. Taki rozwój wydarzeń znacząco zwiększyłby geopolityczną premię za ryzyko, zawartą w wycenie surowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj