Polskie firmy skutecznie eksportują do Portugalii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2009, 04:20
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej nasz kraj stał się dla Portugalii największym rynkiem inwestycyjnym i głównym partnerem gospodarczym w Europie Środkowo-Wschodniej.

Obroty handlowe między obydwoma krajami utrzymują się w tym czasie na mniej więcej stałym poziomie, 600-720 mln euro.

- W polskim eksporcie od lat dominują te same grupy towarowe, przede wszystkim produkty z sektora elektromaszynowego. Dobrze sprzedają się pojazdy samochodowe, ciągniki, spycharki, produkty chemiczne, metalurgiczne, aparatura elektryczna i do telefonii oraz sprzęt AGD - ocenia Krzysztof Gierańczyk, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Lizbonie.

Zdaniem Krzysztofa Gierańczyka spore ożywienie jest w eksporcie produktów spożywczych. Portugalscy konsumenci coraz częściej sięgają po polskie wyroby mięsne i wędliniarskie, przetwory warzywne, wyroby mleczarskie oraz słodycze i alkohole.

Harmonijna współpraca

Do tej pory rzadko odnotowywane były przypadki sporów firm polskich z administracją portugalską. Najczęściej problemy zgłaszane przez polskich przedsiębiorców wiążą się z odzyskiwaniem niezapłaconych należności od firm portugalskich oraz wzajemnym nieuznawaniem dokumentów lub możliwością rozliczania i odzyskiwania VAT z usług świadczonych na terenie Portugalii. Trafiają się również przypadki zawierania transakcji przez polskie firmy bez dostatecznych zabezpieczeń prawnych i finansowych.

Krzysztof Gierańczyk ocenia, że polskie przedsiębiorstwa nie wykazały dotychczas większej ekspansji inwestycyjnej na rynku portugalskim. Obecnie zainstalowane są na nim tylko dwie firmy polskie.

Portugalia była pierwszym krajem starej Unii Europejskiej, z którym Polska osiągnęła dodatnie saldo bilansu handlowego. Przez kilka lat oscylowało w granicach 120-170 mln euro rocznie.

Na co stawiać w kryzysie

- Co najmniej na poziomie z 2008 roku powinny utrzymać się dostawy do portugalskich fabryk samochodów oraz sieci marketów specjalistycznych takich produktów, jak części i akcesoria motoryzacyjne, opony samochodowe i akumulatory - uważa Krzysztof Gierańczyk.

Szanse na zwiększenie dostaw istnieją w takich sektorach jak chemiczny (w szczególności nawozy i leki) i metalurgiczny.

Portugalia będzie kontynuować import z Polski wielu produktów rolnych, m.in. kukurydzy, pszenicy, jęczmienia. Mimo wysokich kosztów transportu notujemy ożywienie kontaktów handlowych i zwiększenie liczby i rodzajów kupowanych przez Portugalię polskich produktów spożywczych

Zdaniem Krzysztofa Gierańczyka Polska pozostanie najważniejszym partnerem gospodarczym dla Portugalii w Europie Środkowo-Wschodniej.

Według danych AICEP w 2005 roku było w Polsce zainstalowanych 28 firm z kapitałem portugalskim, a pod koniec 2008 roku liczba ta wzrosła do 93.

Mistrzostwa to też szansa

Optymistyczne prognozy rozwoju współpracy dotyczą sektora budowlanego. W związku z przygotowaniami Polski do organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 i doświadczeniem Portugalii w organizowaniu mistrzostw 2004 roku, wzrasta zainteresowanie portugalskich firm projektami budowy i modernizacji naszej infrastruktury transportowej, hotelowej i sportowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: gospodarka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj