Kryzysowa pomoc - tak. Ale dla kogo?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 marca 2009, 08:10
Pomagać emerytom i rencistom czy pracownikom zwalnianych firm? Politycy prześcigają się w pomysłach, komu w kryzysie należy się największe wsparcie - pisze Gazeta Wyborcza.

Rząd zdaje sobie sprawę, że w kryzysie pewne grupy po prostu sobie nie poradzą. Specjalnie dla nich premier zarezerwował specjalną pulę - 1,14 mld zł z tzw. rezerwy solidarności społecznej. Trwają dyskusje, jak te pieniądze podzielić. Wszystko zdecyduje się w rozmowach rządu z pracodawcami i związkowcami w Komisji Trójstronnej.

- Za kilka dni podejmiemy decyzję, jak rozdysponować te pieniądze - twierdzi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Zdaniem związkowców, jak i pracodawców, powinny trafić do gmin najbardziej zagrożonych bezrobociem. - Chodzi o tzw. gminy- zakłady, gdzie upadek jednej dużej firmy grozi mieszkańcom bezrobociem - twierdzi szef OPZZ Jan Guz.

Więcej o pomysłach PSL, PiS i PO jak wykorzystać rezerwę solidarności społecznej - w czwartkowym wydaniu Gazety Wyborczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj