Kontrola NIK w Polskiej Akademii Nauk zakończyła się zawiadomieniami do prokuratury

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lipca 2018, 20:08
Sala konferencyjna
Sala konferencyjna/ShutterStock
Zawiadomieniami do prokuratury oraz do rzecznika dyscypliny finansów publicznych skończyła się kontrola w Polskiej Akademii Nauk. Najwyższa Izba Kontroli wykryła tam nadużycia finansowe i bałagan prawny.

Izba badała, jak się mają wynagrodzenia szefów poszczególnych jednostek PAN do ustawy kominowej. I wyszło, że tylko w pięciu przebadanych instytutach (na 69) w latach 2014–2017 (do połowy roku) wypłacono w wynagrodzeniach o ponad 2,7 mln zł za dużo.

Szefowie instytutów, oprócz pensji i dodatku funkcyjnego, brali także np. specjalne dodatki szczepienne, toksyczne, lunchowe i bhp. Zdarzało się, że sami z sobą podpisywali umowy na wykonanie prac. Jak mówi DGP wiceprezes prof. Paweł Rowiński, został już zmieniony system nadzoru i nieprawidłowości nie powinny się powtórzyć.

>>> CAŁY TEKST WE WTORKOWEJ DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj