Premier Rosji ostrzega przed przyjmowaniem Gruzji do NATO. "Może to wywołać straszliwy konflikt"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 sierpnia 2018, 13:48
Rosja, Gruzja
Rosja, Gruzja/ShutterStock
Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostrzegł w poniedziałek przed przyjmowaniem Gruzji do NATO, gdyż mogłoby to sprowokować „straszliwy konflikt”. Miedwiediew wypowiadał się dla radia Kommiersant w związku z 10. rocznicą wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej.

„Może to (tj. wstąpienie do - PAP) wywołać straszliwy konflikt. Nie rozumiem takiej potrzeby” – oznajmił premier.

Według , który w czasie wybuchu konfliktu w (noc z 7 na 8 sierpnia 2008 roku) był prezydentem Rosji, można było uniknąć tego zatargu zbrojnego.

„Nie było to nieuniknione” – oznajmił polityk, który wówczas jako zwierzchnik sił zbrojnych wydał rozkaz o wejściu na terytorium gruzińskie wojsk rosyjskich w ramach działań określonych przez Moskwę jako „przymuszenie do pokoju”; operacja zakończyła się pięć dni później zwycięstwem Rosji.

Moskwa podjęła decyzję o interwencji zbrojnej, gdy wojsko gruzińskie wkroczyło na terytorium kontrolowane przez separatystów z Osetii Południowej w celu „przywrócenia konstytucyjnego porządku”.

Dziesięć lat po tych wydarzeniach większość Rosjan obarcza odpowiedzialnością za tę wojnę ówczesne władze Gruzji, Stany Zjednoczone i inne kraje NATO – wykazał sondaż, opublikowany w poniedziałek przez Centrum Lewady. Tylko 5 proc. respondentów wini za wywołanie konfliktu rząd Rosji.

Po zakończeniu wojny Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej oraz Abchazji, innego separatystycznego regionu Gruzji, a Tbilisi zerwało stosunki dyplomatyczne z Moskwą.

W lipcu po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem także prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał przed konsekwencjami wstąpienia Gruzji do NATO. Powiedział wówczas: "Nasi koledzy, którzy grają na eskalację, próbując włączyć na przykład Ukrainę czy Gruzję w +orbitę wojskową+ Sojuszu, powinni pomyśleć o możliwych konsekwencjach".

Dzień wcześniej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oznajmił, że Rosja nie ma prawa decydować o członkostwie Gruzji w NATO i jest to decyzja Tbilisi oraz 29 członków Sojuszu. Przypomniał też, że liderzy wszystkich 29 krajów NATO potwierdzili chęć przyjęcia Gruzji.

Drogę do przystąpienia do Sojuszu otwarto dla Gruzji podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku.

>>> Czytaj też: Niemcy będą współfinansować broń jądrową? "Europejska grupa nuklearna w NATO to fantazja"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj