W Chinach zamknięto dużą ubojnię po wykryciu drugiego ogniska ASF

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 sierpnia 2018, 12:53
Świnie, zwierzęta
Świnie, zwierzęta/ShutterStock
Władze prowincji Henan w środkowych Chinach nakazały zamknięcie dużej ubojni należącej do największego na świecie producenta wieprzowiny po wykryciu drugiego w tym miesiącu ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) w ChRL – poinformowała w piątek ta firma.

WH Group oświadczyła w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej, że ubojnia w mieście Zhengzhou, stolicy Henanu, została w czwartek zamknięta na sześć tygodni zgodnie z poleceniem lokalnych władz. Ubojnia należy do spółki Shuanghui Food, która jest filią WH Group.

Shuanghui Food, która posiada w Chinach 15 ubojni, oznajmiła w piątek, że w zakładzie w Zhengzhou wybito po wykryciu choroby ponad 1300 sztuk trzody chlewnej. Oprócz zamknięcia ubojni, władze prowincji na sześć tygodni zakazały transportu świń pomiędzy dotkniętym obszarem a resztą kraju.

Według chińskiego ministerstwa rolnictwa we wtorek w zakładzie w Zhengzhou padło 30 świń, a w czwartek rano służby weterynaryjne potwierdziły, że przyczyną był ASF.

Zarażone świnie przyjechały do Zhengzhou z gospodarstwa w oddalonym o blisko 2 tys. km mieście Jiamusi w prowincji Heilongjiang na północnym wchodzie kraju – potwierdzono w komunikacie WH Group. Tak duża odległość wzbudza obawy o zarażenie innych hodowli po drodze.

Jest to już drugie ognisko tej choroby wykryte w Chinach w tym miesiącu. 1 sierpnia przypadki ASF odnotowano w mieście Shenyang, stolicy prowincji Liaoning na północnym wschodzie kraju. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby w Liaoningu wybito od tego czasu ponad 8 tys. sztuk trzody chlewnej.

„Dystans pomiędzy pierwszym wykrytym (ogniskiem) w Shenyangu a tym nowo zidentyfikowanym gospodarstwem, a także ubojnią, wskazuje, że choroba rozprzestrzeniła się na szeroką skalę”, co "podnosi ryzyko kolejnych zachorowań - oceniło w specjalnym raporcie amerykańskie Centrum Informacji nt. Zdrowia Świń, które monitoruje globalne zagrożenia dla hodowli trzody chlewnej.

Wcześniej ASF atakował w Europie Środkowej i Wschodniej, w tym w Polsce i w Rosji, ale ogniska wykryte w sierpniu są pierwszymi przypadkami tej choroby w Azji Wschodniej. Wybuch epidemii mógłby mieć fatalne konsekwencje dla hodowli trzody chlewnej w Chinach, Japonii, na Półwyspie Koreańskim i w innych częściach kontynentu.

Chiny posiadają największe pogłowie świń na świecie, odpowiadają za blisko połowę światowej produkcji wieprzowiny i są największym konsumentem tego mięsa.

W Japonii władze zaostrzyły kontrole podróżnych przybywających z regionów dotkniętych ASF i zakazały importu mięsa wieprzowego z Chin – poinformowało japońskie ministerstwo rolnictwa.

Afrykański pomór świń nie jest niebezpieczny dla ludzi, ale sieje spustoszenie w chlewach i nie ma na niego szczepionki. Atakuje świnie i dziki i przenosi się pomiędzy zwierzętami przez bezpośredni kontakt lub przez ukąszenia kleszczy. Może się również roznosić poprzez zakażoną żywność i paszę dla zwierząt.

W związku z przypadkami ASF wykrytymi w Polsce Chiny zamknęły swój rynek dla polskiej wieprzowiny. Chiny kontynentalne, w odróżnieniu od ponad 40 krajów świata, nie uznają regionalizacji w kontekście tej choroby, co oznacza, że przypadki ASF uniemożliwiają wszelki eksport do tego kraju.

>>> Czytaj też: LPP weszło do Izraela. Klienci bili się o Reserved

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj