Europejscy liderzy weszli w poważny spór z Włochami i starają się zmusić populistyczny rząd do porzucenia okrutnego dla budżetu planu wydatków. Ale jak daleko mogą się posunąć? Czy mogą zaryzykować wykluczenie Włoch z unii walutowej?

Biorąc pod uwagę ekspozycję francuskich i niemieckich banków, mogą one mieć dobre powody, żeby dążyć do kompromisu.

Spojrzenie na poczynania banków może pomóc zrozumieć zachowanie Francji i Niemiec, najbardziej wpływowych członków strefy euro. Kiedy doniesienia o greckich błędach w zarządzaniu finansami wywołały kryzys w 2010 roku, francuskie i niemieckie banki miały około 115 miliardów dolarów inwestycji w Grecji – wynika z informacji Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Dało to ich rządom w pełni wystarczające powody, żeby zaoferować Grecji pomoc finansową, której potrzebowała, żeby przetrwać. Ale kiedy pięć lat później nowy, lewicowy rząd próbował się zbuntować przeciwko narzuconym krajowi oszczędnościom, ich ekspozycja finansowa wynosiła już mniej niż 8 miliardów – i okazało się, że dużo chętniej pozwolą Grecji udać się na skraj bankructwa.

Ile więc wynoszą inwestycje banków we Włoszech? Dużo. W czerwcu francuskie instytucje miały około 316 miliardów dolarów zainwestowanych we Włoszech – wynika z danych BRM. To dużo więcej niż kiedykolwiek mieli w Grecji. Niemieckie inwestycje we Włoszech wynosiły 91 miliardów dolarów – mniej, ale wciąż dużo.

Włoski plan zwiększenia deficytu budżetowego do 2,4 proc. PKB stanowi zagrożenie dla banków, ponieważ wpływa negatywnie na ceny obligacji państwowych i osłabia partnerów Włoch. Ale sytuacja patowa, w której Włochy zostałyby wypchnięte z unii walutowej, byłaby dużo gorsza, ponieważ w szybkim tempie spadłaby wartość wszystkich włoskich inwestycji banków. Najlepszym rozwiązaniem byłby prawdopodobnie rozejm, który pozwoliłby Włochom na niewielkie wsparcie finansowe w zamian za wiarygodną obietnicę większej oszczędności w dłuższej perspektywie.

Oczywiście zachowanie wypłacalności banków nie jest jedynym powodem, dla którego można chcieć, aby Włochy pozostały w strefie euro. Wyjście z niej trzeciej największej gospodarki kontynentalnej Europy zagroziłoby istnieniu wspólnej waluty. Jednak jeśli chcemy próbować przewidzieć, co zrobią europejscy liderzy, warto zerknąć, gdzie są pieniądze.

>>> Czytaj też: Włochy: To, co dzieje się w UE, to nie nasza wina