"The Times": UE chce gwarancji niezmienności porozumienia ws. Brexitu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 września 2018, 10:42
Przeciwnicy Brexitu w Londynie
Przeciwnicy Brexitu w Londynie/ShutterStock
Unia Europejska naciska na Wielką Brytanię, żeby zagwarantowała, że jeśli osiągnięte zostanie porozumienie w sprawie Brexitu, w przyszłości nie będzie próbowała go renegocjować - poinformował we wtorek dziennik "The Times".

W minioną niedzielę brytyjski minister środowiska Michael Gove w rozmowie z BBC powiedział, że "przyszły premier może zawsze wybrać odwrócenie relacji między Wielką Brytanią a Unią Europejską". Miało to złagodzić obawy zwolenników twardego , że forsowane przez szefową rządu propozycje, tzw., spowodują, iż kraj na stałe pozostanie związany unijnymi regulacjami.

Jak wynika ze źródeł dziennika, główny unijny negocjator Michel Barnier naciska na zapis mówiący, że ewentualne porozumienie z Londynem ma być wiążące również dla następców May, a sprawa była omawiana podczas zeszłotygodniowego spotkania ambasadorów państw UE w Brukseli. Sabine Weyand, niemiecka zastępczyni Barniera, ostrzegła na nim, że brytyjski system prawny, w którym nie ma jednolitej spisanej konstytucji, może przynieść Unii nieprzyjemne niespodzianki. "Komisja ostrzegła, by być ostrożnym, bo nie jest jasne, na jakie +cuda+ może pozwolić brytyjskie prawo konstytucyjne. Może się zdarzyć, że (UE) zaakceptuje bolesny kompromis, by uniknąć fiaska, a potem Wielka Brytania będzie chciała negocjować dalej, bo nagle to będzie możliwe" - mówi cytowane przez "The Times" źródło.

Według gazety niektóre państwa UE obawiają się, że po formalnym wystąpieniu Wielkiej Brytanii, co nastąpi 29 marca 2019 roku, Theresa May zostanie odsunięta od władzy, a jej następca nie będzie honorował ewentualnych obecnych ustaleń. To z kolei spowoduje, że przed nadejściem 2021 roku, gdy będzie się kończył 21-miesięczny okres przejściowy, niepewność co do przyszłości powróci. Szczególnie podejrzliwa w tej sprawie jest Francja, a jej prezydent Emmanuel Macron ma zamiar naciskać na specjalnym szczycie w Salzburgu na to, by jakakolwiek deklaracja polityczna była jasna i niepozostawiająca miejsca na wątpliwości. Jednak nie wszystkie kraje się z tym zgadzają - Belgia, Holandia, Niemcy i Polska skłaniają się raczej do stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, że deklaracja nie powinna być sztywna, lecz bardziej mówić o celach.

>>> Czytaj też: Pensje na Zachodzie w końcu wystrzeliły w górę. Czy trend się utrzyma?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj