Ławrow o sankcjach: Rosja czyni wszystko, co potrzeba, by nie być zależna od USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2018, 14:05
Rosja i USA
Rosja i USA/ShutterStock
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w piątek, komentując kolejne sankcje nałożone na Moskwę przez USA, iż Rosja czyni wszystko, aby nie być zależna od Stanów Zjednoczonych jako państwa kontrolującego międzynarodowy dolarowy system finansowy.

, który przebywa z wizytą na Bałkanach, powiedział również, że jeśli chodzi o nowe restrykcje, to "przestała się czemukolwiek dziwić". Fakt, że na liście firm objętych sankcjami znalazły się zakłady lotnicze w Komsomolsku nad Amurem, producent samolotów Suchoj, ocenił jako "kolejny przejaw nieuczciwej konkurencji".

"Po raz kolejny przekonujemy się, że system dolarowy całkowicie się zdyskredytował i że zaufanie do dolara bardzo raptownie spada" - dodał minister, którego wypowiedź przekazały media rosyjskie.

Prezydent USA Donald Trump wydał w czwartek rozporządzenie wykonawcze, dotyczące przyjętej przez Kongres w zeszłym roku ustawy CAATSA (o "przeciwdziałaniu sankcjami adwersarzom Ameryki"). Rozporządzenie przewiduje objęcie sankcjami gospodarczymi kolejne 33 podmioty rosyjskie, a także - po raz pierwszy - dwa chińskie. Na "czarnej liście" znalazły się nazwiska 27 osób i nazwy sześciu organizacji, które - zdaniem władz USA - są powiązane lub działają w interesach służb wywiadowczych i przemysłu obronnego Rosji.

To m.in. zakłady lotnicze KnAAPO z Komsomolska nad Amurem (pełna nazwa: Lotnicze Zjednoczenie Produkcyjne im. Jurija Gagarina w Komsomolsku nad Amurem), które należą do już objętej sankcjami Zjednoczonej Korporacji Przemysłu Lotniczego. Zakłady te są producentem samolotów Suchoj. Kolejne przedsiębiorstwo, Oboronlogistika - firma logistyczna ministerstwa obrony Rosji - podlega objętemu już sankcjami konglomeratowi zbrojeniowemu Rostiech (Rostec). W tej części "czarnej listy" znalazła się również tzw. grupa Wagnera, prywatna firma najemnicza, która - według niezależnych mediów - działała w Donbasie, w Syrii i krajach Afryki. Nazwa "prywatna firma wojskowa Wagnera" nie jest oficjalną nazwą tej formacji.

Jako "powiązana z wywiadem" objęta została sankcjami Agencja Badań Internetowych z Petersburga, przez media rosyjskie uważana za jedną z osób prawnych tzw. "fabryki trolli". W tej części "czarnej listy" jest też firma Concord Management and Consulting i podległa jej spółka Concord Catering. Firmy te należą do Jewgienija Prigożyna, biznesmena z najbliższego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina. Concord Catering specjalizuje się w cateringu na oficjalnych wydarzeniach. Media często nazywają Prigożyna "kucharzem Putina".

Natomiast wśród osób fizycznych objętych sankcjami są - oprócz samego Prigożyna - obywatele Rosji oskarżeni wcześniej przez amerykański resort sprawiedliwości o ingerowanie w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku i włamanie do serwerów Partii Demokratycznej. Działania te mieli prowadzić poprzez "fabrykę trolli". Na "czarną listę" trafili też: szef wywiadu wojskowego GRU Igor Korobow i jego zastępca Siergiej Gizunow, a także kilkunastu innych domniemanych funkcjonariuszy GRU. Również ich władze USA oskarżyły o ingerencję w wybory.

>>> Czytaj też: Rosyjskie MSZ: Sankcje USA grożą podważeniem globalnej stabilności

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj