"Wydaje mi się, że zrobiłem wszystko co możliwe na tym etapie, przy całej mojej wiedzy o wszystkich zjawiskach, jakie wtedy były moim udziałem" - powiedział, pytany czy jako prokurator generalny prowadził wystarczające działania ws. ścigania przestępczości i strzeżenia interesów państwa. Podkreślał, że nie miał dokładnej wiedzy o wysokości luki VAT-owskiej.

Zaznaczył, że przestępczość związana z podatkiem VAT zawsze znajdowała się w obszarze szczególnego zainteresowania prokuratury, a negatywne zjawiska były monitorowane. Nie przypominał sobie, by był zawiadomiony o jakimś gwałtownym przyroście danego zjawiska, czy załamaniu się wpływów.

Szef komisji Marcin Horała (PiS) zauważył, że w ówczesnych uregulowaniach prawnych przestępstwa wyłudzeń VAT realnie zagrożone były grzywną, karą pozbawienia wolności na rok lub dwa lata, i to najczęściej w zawieszeniu. "Kara była tak nieadekwatna do spodziewanej korzyści z działalności przestępczej, że można się było na nią zgodzić i przyjąć ją z całym dobrodziejstwem inwentarza. (...) Może być tak mało surowa, tak mało dotkliwa, że nawet przy pełnej nieuchronności, nie zniechęci do działalności przestępczej" - mówił Horała. Na pytanie, czy świadek jest gotów podzielić tak postawiona tezę Seremet odparł: "Na poziomie ogólnym, pełna zgoda".

Seremet, poproszony o podsumowanie swoich najważniejszych inicjatyw w kwestii walki z wyłudzeniami wymienił raport na ten temat, rozesłany w 2015 r. do prokuratorów, wcześniej "swojego rodzaju podręcznik działań metodologicznych prokuratorów w zakresie zabezpieczeń", wytyczne prokuratora generalnego dotyczące sposobu prowadzenia spraw skomplikowanych, polecenia z 2011 r. dotyczące traktowania zawiadomień i prowadzenia śledztw na wyższych szczeblach prokuratury, zmianę przepisów VAT w obszarze obrotu stalą i pewne ustalenia międzynarodowe.

Podkreślał, że zgadza się z rekomendacją z raportu, aby "radykalnie zwiększyć zagrożenie karne i wprowadzić do kodeksu karnego odrębnego typu przestępstwa - wystawienia fikcyjnej faktury w celu wprowadzenia jej do obrotu". Miało by ono być zagrożone karą do 8 lat więzienia. Podkreślił, że zawarte w raporcie rekomendacje usuwały przede wszystkim raz na zawsze wątpliwości interpretacyjne dotyczące nierzetelnych faktur.

Seremet przypomniał, że za jego kadencji toczyło się prawie tysiąc spraw o wyłudzenia VAT, aktem oskarżenia skończyło się ok. 880, a udało się zabezpieczyć mienie na łączną kwotę ok. 1,3 mld zł. Przypomniał, że po otrzymaniu sygnałów m.in. ze strony branży stalowej wprowadzono tzw. odwrócony VAT na wyroby stalowe, za co branża stalowa - jak podkreślił - w 2012 r. skierowała do niego podziękowania.

Zaznaczył, że podpisanie pod koniec stycznia 2014 r. porozumienia między Ministerstwem Finansów, resortem spraw wewnętrznych i Prokuraturą Generalną było "pozytywnym impulsem" w ściganiu przestępczości związanej z wyłudzeniami VAT. W wyniku podpisania tego porozumienia - jak mówił - powstał raport zawierający wskazówki dla prokuratorów, rodzaj poradnika, jak pozbawiać korzyści sprawców przestępstw VAT-owskich. Raport został rozesłany do wszystkich prokuratur. Innym efektem porozumienia była propozycja zmian Prawa bankowego w kierunku ujednolicenia występowania prokuratorów do banków o informacje bankowe w ramach śledztw ws. przestępstw VAT-owskich. Projekt zmiany Prawa bankowego nie miał dalszego biegu - zaznaczył Seremet.

Zwrócił jednak uwagę, że przez całą jego kadencję prokuratura była niedofinansowana. Co roku walczyliśmy o pieniądze i budżet za każdym razem był za "krótki" - mówił Seremet, dodając, że jego monity w Ministerstwie Finansów "nigdy nie były traktowane poważnie".(PAP)