Podczas tegorocznej edycji największego chińskiego festiwalu zakupów internetowych transakcje za równowartość pierwszego miliarda dolarów zawarto już w ciągu pierwszych 85 sekund, a pierwsza godzina akcji upłynęła z wynikiem blisko 10 mld USD.

Przed godziną 16 czasu lokalnego (godz. 9 rano w Polsce) wielki licznik wyświetlany na gali Alibaby w Szanghaju wskazał 168,2 mld juanów, bijąc rekord z ostatniego święta singli. Na wyrównanie ubiegłorocznego wyniku w dolarach trzeba było poczekać ok. 1,5 godziny dłużej ze względu na kurs chińskiego juana, który jest teraz niższy niż przed rokiem.

24-godzinny festiwal zamknięto wynikiem 213,5 mld juanów – o 27 proc. wyższym niż w ubiegłym roku. Według dyrektora Alibaby Daniela Zhanga odzwierciedla to „siłę i wzrost gospodarki konsumpcyjnej Chin”.

Odnotowany wzrost jest jednak niższy niż w zeszłym roku, gdy wyniósł 39 proc., i najniższy w całej 10-letniej historii święta singli jako festiwalu konsumpcji. Pierwsze rabaty, promocje i wyprzedaże z tej okazji Alibaba wprowadził na należących do siebie platformach e-commerce w 2009 roku.

Zanim 11 listopada stał się w Chinach odpowiednikiem amerykańskiego czarnego piątku, był tam znany jako święto samotnych serc. Ze względu na datę zawierającą cztery jedynki w latach 90. XX wieku młodzi ludzie zaczęli obchodzić ten dzień jako swego rodzaju przeciwieństwo Walentynek.

>>> Czytaj też: Zmiana klimatu to nie koniec. Oto kolejny palący problem, z którym ludzkość musi się pilnie zmierzyć [OPINIA]