Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że nowelizacja ustawy dotycząca zniesienia górnego limitu składek na ZUS nie narusza art. 2 konstytucji, mówiącego, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, ale jednocześnie stwierdził że jest ona niezgodna z art. 7 konstytucji, który mówi, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Paweł Mucha w radiowej Jedynce wyraził przekonanie, że w tym przypadku z jednej strony "mamy sprawnie działającą administrację prezydenta", który "jak się okazało, trafnie" skierował wniosek do TK, wskazując na niekonstytucyjność zawartych w ustawie rozwiązań. A z drugiej strony, "to pokazuje, że TK działa sprawnie" - podkreślił prezydencki minister. "Są różne głosy, ale ta kontrola konstytucyjności ustaw, czyli główne zadanie, jest realizowane" - wskazał Mucha.

"Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z wygraną przed Trybunałem Konstytucyjnym przez Kancelarię Prezydenta, w tym sensie, że wniosek do TK został rozpoznany przez TK i mamy wyrok stwierdzający niekonstytucyjność tych rozwiązań, a z drugiej strony pokazuje, że TK działa zupełnie sprawnie" - ocenił wiceszef kancelarii prezydenta.

Wskazał jednocześnie, że mimo, że w TK są "dawni sędziowie i nowi sędziowie" to w tym przypadku mamy "rozpoznanie sprawy, pogłębioną analizę, zdania odrębne i wypowiedzi merytoryczne". Jego zdaniem stwierdzenie przez TK niezgodności tej ustawy z konstytucją to "pozytywny efekt dla tych, którzy by odczuli koszty" związane z jej wprowadzeniem.

Nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - przed podjęciem decyzji w jej sprawie - prezydent Andrzej Duda skierował do TK na początku stycznia. Zastrzeżenia prezydenta podniesione we wniosku dotyczyły dochowania standardów procesu legislacyjnego, m.in. niewłaściwego trybu zaopiniowania ustawy przez Radę Dialogu Społecznego, związki zawodowe i organizacje pracodawców.(PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk