Czarnecki ma w poniedziałek zeznawać w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach. "Gazeta Wyborcza" napisała we wtorek, że w marcu 2018 r. ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Leszek Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Po artykule w "GW" Chrzanowski złożył dymisję, a premier ją przyjął. O wszczęciu śledztwa poinformował we wtorek prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jako wstępną kwalifikację prawną przyjęto z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego - przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią.

"Dobrze by było, żeby prokuratura dysponowała wszelkimi materiałami, ponieważ w ostatnich dniach - nawet godzinach, można powiedzieć - co jakiś czas są jakieś wrzuty medialne i ktoś mówi, że będzie jakaś druga, trzecia, piąta, dziesiąta taśma. Dobrze by było, żeby ci, którzy przesyłali taśmy do prokuratury, przesłali oryginalne taśmy, oryginalny zapis rozmów ewentualnych, jak również urządzenie, na którym zapisywano" - ocenił w radiowej Jedynce wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Jak podała w czwartek PK, 13 listopada - wraz ze złożeniem drugiego zawiadomienia - pełnomocnik Czarneckiego załączył nośnik pamięci (pendrive), na którym, jak podał, nagrana jest rozmowa między Czarneckim a Chrzanowskim. Zdaniem prokuratury, nie można wykluczyć, że nośnik zawiera jedynie kopię nagrania pierwotnego. "Zgodnie z zawiadomieniem utrwalanie istotnych informacji miało nastąpić przy użyciu urządzenia nagrywającego, które dotychczas nie zostało udostępnione Prokuraturze" - poinformowała PK w komunikacie. Jak dodała, niewykluczone, że urządzeń służących do rejestracji było kilka. Śledczy zaznaczyli, że w śledztwie konieczne jest uzyskanie oryginalnych nośników danych oraz wszystkich urządzeń służących do nagrywania obrazu i dźwięku po to, aby biegli mogli przeprowadzić badania.

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego (Getin Noble Banku i Idea Banku) przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Według pełnomocnika Czarneckiego, mec. Romana Giertycha pierwsze złożone w prokuraturze zawiadomienie, z 7 listopada, dotyczy korupcyjnej propozycji, złożonej przez szefa KNF Czarneckiemu, natomiast w drugim, z 13 listopada jest mowa o nadużyciu uprawnień oraz możliwości "istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było doprowadzenie do przejęcia banku Leszka Czarneckiego". W sobotę Giertych zapowiedział, że w poniedziałek złoży w prokuraturze także inne nagranie - rozmowy Czarneckiego z Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, zarejestrowanej w lipcu br.

>>> Czytaj też: Afera KNF: Oto pełny zapis rozmowy Chrzanowskiego z Czarneckim [NOWE WĄTKI]