Zmiany przy zawieraniu umów o pracę nie niosą zagrożenia dla rynku pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 listopada 2018, 12:52
dokument, podpis, biuro, praca
dokument, podpis, biuro, praca/ShutterStock
Uważam, że to dobra zmiana, nie widzę tu zagrożenia dla rynku pracy - ocenił dla PAP wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed zmiany dotyczące zawierania umów o pracę, które wynikają z nowelizacji Kodeksu pracy.

W czwartek niektóre umowy pracowników zatrudnionych na podstawie umów na czas określony, nieprzerwanie przez ostatnie 33 miesiące, będą zmieniane z mocy prawa na te na czas nieokreślony.

Zgodnie z nowelizacją, którą podpisał prezydent w 2015 r., łączny okres zatrudnienia na umowy terminowe między tymi samymi stronami nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Niezależnie od okresu, liczba tych umów nie będzie mogła przekraczać trzech - czwarta z mocy ustawy stanie się umową na czas nieokreślony. Przepisy pozwalają na to, by wcześniej można było zawrzeć umowę na okres próbny, nie dłuższy niż 3 miesiące. Oznacza to, że maksymalnie po trzech latach – licząc z umową próbną - umowy terminowe będą zmieniane z mocy prawa na zawarte na czas nieokreślony.

"Uważam, że to dobra zmiana. Nie widzę tu zagrożenia dla rynku pracy. Zależy nam na tym, aby zawierano jak najwięcej umów na czas niekreślony" - powiedział Szwed. Zwrócił uwagę, że jeszcze kilka lat temu Polska była w czołówce krajów UE, jeśli chodzi o liczbę zawieranych umów na czas określony. Zaznaczył jednak, że to się zmienia. "Nowe przepisy na pewno się temu przysłużą" - dodał.

Nowela daje prawo pracodawcy przedłużyć umowę na dłuższy okres, "gdy pracodawca wskaże obiektywne przyczyny leżące po jego stronie". O takich dłuższych umowach będzie trzeba jednak informować Państwową Inspekcję Pracy.

Wyjątkami od limitu mogą też być umowy okresowe zawierane na czas określony w celu m.in.: zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności, wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym, wykonywania pracy przez okres kadencji.

Poprzedni rząd zmienił przepisy, by ograniczyć nieuzasadnione wykorzystywanie przez pracodawców umów na czas określony. Były one niejednokrotnie zawierane na bardzo długie okresy bez obiektywnego uzasadnienia i pozbawiają pracowników poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa - uzasadniał w przedłożeniu rząd.

Rząd i parlamentarzyści w debacie nad projektem zaznaczali, że nowelizacja nie eliminuje umów terminowych jako takich z porządku prawnego w Polsce, choć podstawą zatrudnienia powinny być umowy o pracę na czas nieokreślony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: pracaprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj