W dniach 2-14 grudnia w Katowicach odbywa się 24. szczyt klimatyczny ONZ. Polska już po raz trzeci jest gospodarzem tej konferencji (po Poznaniu w 2008 r. i Warszawie w 2013 r.). Dlaczego to wydarzenie jest ważne i po co 26 tys. przedstawicieli ok. 190 krajów przyjeżdża na Śląsk? Czy muszą spotykać się co roku? Co ma nam dać COP24? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć poniżej.

1. Co to jest COP?

To skrót od Conference of the Parties – Konferencja Stron. Wszystko zaczęło się w 1992 r. na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro. Wtedy podpisana została ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (ang: United Nations Framework Convention on Climate Change, czyli UNFCCC lub FCCC). Nie stawiała ona przed sygnatariuszami żadnych określonych celów redukcji emisji, ale postanawiała, że strony będą się spotykać w celu wynegocjowania porozumienia dla klimatu, co udało się w Japonii i skończyło podpisaniem w 1997 r. protokołu z Kioto – pierwszego dokumentu, który niemal globalnie (nie obejmował m.in. USA, w 2011 r. wycofała się z niego Kanada) zobowiązywał ok. 190 krajów świata do konkretnych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych. Celem Polski była redukcja emisji o 6 proc. w porównaniu do 1990 r., udało się osiągnąć ok. 30 proc. w 2012 r., gdy kończyła się okres obowiązywania tego dokumentu.

2. Co to jest porozumienie paryskie?

Po tym, jak wygasły zapisy protokołu z Kioto, potrzebne było kolejne porozumienie. Celem stron było wynegocjowanie go już w 2009 r. w Kopenhadze, ale plan ten się nie powiódł. Nie tylko tam, ale także na kolejnych konferencjach COP. Konsensus udało się osiągnąć na grudniowym spotkaniu w Paryżu w 2015 r. To dokument składający się z 29 artykułów wyznaczających szeroko rozumiane cele klimatyczne. Najważniejszym z nich jest zbiorowa zgoda na to, by w perspektywie 2100 r. nie dopuścić do globalnego ocieplenia o więcej niż 2 stopnie Celsjusza w porównaniu do epoki przedindustrialnej, w przeciwnym razie bowiem, zdaniem naukowców, grozi nam katastrofa. Jednocześnie sygnatariusze porozumienia z 2015 r. przyznają, że zrobią wszystko, by cel był jeszcze bardziej ambitny i by udało się nie przekroczyć w ociepleniu 1,5 stopnia Celsjusza, co jak wynika z raportu IPCC (Międzynarodowy Zespół ds. Klimatu pod egidą ONZ) robi dla świata naprawdę wielką różnicę (wolniej będą znikać rafy koralowe, wolniej będą się topić lodowce, a co za tym idzie poziom powierzchni oceanów nie będzie się podnosił tak szybko).

3. Co to jest „katowicki rulebook”?

Tak jak rozporządzenia są przepisami wykonawczymi dla ustawy, tak negocjowany w Katowicach dokument będzie uszczegółowieniem zapisów porozumienia paryskiego z 2015 r. i zbiorem zasad, które mają pokazać, jak można i powinno się wprowadzić w życie to porozumienie. Dokument liczący obecnie ok. 300 stron będzie negocjowany na Śląsku. Zostanie uznany za przyjęty, jeśli pod koniec obrad żadna z delegacji ok. 190 krajów nie powie, że wnosi do niego sprzeciw.

4. Kim jest prezydent COP?

To osoba, pod której przewodnictwem prowadzone są obrady. To szef tzw. prezydencji, kraju gospodarza szczytu, który nie tylko przewodzi dwutygodniowej konferencji, ale też całej delegacji. Polska prezydencja, która potrwa rok, tak naprawdę szczytem w Katowicach dopiero się zaczyna. Prezydentem COP24 jest Michał Kurtyka, wiceminister środowiska, wcześniej wiceminister energii (choć według pierwotnych planów miał to być Jan Szyszko, były minister środowiska, którego na stanowisku zastąpił Henryk Kowalczyk).

5. Co to jest raport IPCC?

Jest to dokument opracowywany przez ciało naukowo-doradcze, Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change - IPCC). Najnowsza, opublikowana w październiku 6. edycja raportu jednoznacznie potwierdza negatywne skutki zmian klimatu zachodzących na Ziemi. W dokumencie czytamy, że redukcja emisji gazów cieplarnianych na całym świecie ma kluczowe znaczenie w walce z globalnym ociepleniem. W tegorocznej edycji raportu IPCC naukowcy stwierdzają, że wzrost temperatury o 2 stopnie Celsjusza będzie miał katastrofalne skutki dla ziemi. Pozytywnym akcentem jest to, że ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 stopnia w porównaniu z epoką przedindustrialną jest cały czas możliwe. Aby nie przekroczyć tego progu do 2030 r., ludzie powinni ograniczyć emisję CO2 o około 45 proc. w porównaniu z 2010 r., osiągając około 2050 r. poziom "zero netto". Oznacza to, że wszelkie ewentualne emisje musiałyby zostać zrównoważone poprzez wychwytywanie CO2 z atmosfery. Według IPCC, w optymistycznym scenariuszu do 2050 r. ludzie są w stanie zrezygnować z wytwarzania energii elektrycznej z węgla.

5. Jakie propozycje na COP24 przedstawiła Polska?

Polska jest gospodarzem tegorocznego szczytu, nie można jednak powiedzieć, byśmy chcieli zostać liderem w zakresie walki ze zmianami klimatu. Opublikowany tuż przez COP24 projekt nowej polityki energetycznej Polski przewiduje, że w 2030 r. wciąż około 60 proc. energii elektrycznej będziemy produkować z węgla. Ministerstwo Energii proponuje, by zrezygnować z rozwoju elektrowni wiatrowych na lądzie, a skupić się jedynie na tych na morzu. Stare moce węglowe miałyby zastąpić bloki jądrowe. Przypomnijmy – w styczniu minie 10 lat odkąd ówczesny rząd podjął decyzję o rozwoju energetyki atomowej w Polsce. Obecny stan zaawansowania możemy ocenić na 5 proc. Nie ma wciąż jednoznacznie określonej lokalizacji, w której miałyby powstać pierwsze bloki. Jako kraj nie mamy żadnego celu w zakresie redukcji emisji. Kontestujemy te nakładane przez Unię Europejską, argumentując, że poziom emisji CO2 bez zaangażowania USA i Chin nie jest w stanie skutecznie przeciwdziałać zmianom klimatu.

6. Co faktycznie oznacza objęcie przez Polskę prezydencji?

Obejmiemy prezydencję COP pierwszego dnia szczytu w Katowicach. Trwa ona rok, do pierwszego dnia kolejnego globalnego szczytu w listopadzie 2019 r. prezydent COP jest liderem i moderatorem globalnych negocjacji. Wszelkie prezentowane przez prezydencję inicjatywy powinny mieć zasięg i znaczenie międzynarodowe oraz nie stać w sprzeczności z celami Konwencji Klimatycznej. Objęcie prezydencji to nie tylko prestiż, ale i obowiązek: jest nim zapewnienie odpowiednich warunków do pracy wszystkim uczestnikom szczytu, pomoc w łagodzeniu sporów między nimi i aktywne wspieranie współpracy między narodami.

7. Jakie są tematy przewodnie polskiej prezydencji?

Jako kraj przewodniczący obradom Polska przyjęła trzy kluczowe obszary: technologia, człowiek, przyroda. W każdym z nich podpisane mają zostać trzy deklaracje:
• Partnerstwo na rzecz działań w kierunku rozwoju elektromobilności i zeroemisyjnego transportu „Driving Change Together Partnership”
• Deklaracja na temat sprawiedliwej transformacji pod hasłem: Solidarity and Just Transition Silesia Declaration poświęcona zapewnieniu sprawiedliwej i solidarnej transformacji, która pozwoli ochronić klimat przy jednoczesnym utrzymaniu rozwoju gospodarczego i miejsc pracy
• Śląska Deklaracja Ministerialna „Lasy dla klimatu” dotycząca zachowania i zwiększania zasobów węgla w pochłaniaczach i rezerwuarach gazów cieplarnianych do roku 2050 oraz wskazująca na kluczową rolę pochłaniaczy w osiągnięciu celu wyznaczonego przez Porozumienie paryskie. Przypomnijmy – Polska chcąc doprowadzić do pochłonięcia całej swojej emisji musiałaby zalesić… 120 proc. terytorium kraju

>>> Czytaj też: Kowalczyk: Wdrożenie Porozumienia paryskiego to będzie realny krok w ochronie klimatu