Polskie służby specjalne monitorują sytuację na Ukrainie, szczególnie na Morzu Azowskim - powiedział PAP w poniedziałek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Sytuacja w tamtym regionie oceniana jest jako poważna - dodał.

"Polskie służby specjalne monitorują sytuację na Ukrainie, w szczególności sytuację na Morzu Azowskim. Analizowane są doniesienia nt. działań strony rosyjskiej" - powiedział w poniedziałek PAP Żaryn.

Polskie służby specjalne są w kontakcie ze swoimi ukraińskimi odpowiednikami - zapewnił.

"Sytuację traktujemy jako poważną" - ocenił rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

W niedzielę dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie zajęte przez rosyjskie siły specjalne. Władze Ukrainy nie mają oficjalnych informacji o tym, co dzieje się z 23 członkami załóg tych jednostek. Podczas zdarzenia rannych zostało sześciu ukraińskich marynarzy.

Zgodnie z umowami z 2003 r. Ukraina i Rosja uznają Morze Azowskie oraz Cieśninę Kerczeńską za swoje terytorium wewnętrzne, jednak państwa te nigdy nie dokonały delimitacji granicy na tych akwenach. Po zaanektowaniu przez Rosję Krymu w 2014 r. Moskwa przejęła kontrolę nad Cieśniną Kerczeńską, a następnie zbudowała most łączący półwysep z rosyjskim terytorium.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zażądał w poniedziałek od Rosji natychmiastowego uwolnienia marynarzy z trzech ostrzelanych i zajętych okrętów oraz zwrotu jednostek Ukrainie. MSZ Ukrainy mówi o 23 członkach załogi tych okrętów.

„Apeluję o deeskalację sytuacji na Morzu Azowskim i na innych kierunkach oraz o jak najszybszą reakcję na mój apel” – podkreślił ukraiński prezydent.

W poniedziałek po południu w Kijowie oczekiwane jest zwołane w trybie nadzwyczajnym posiedzenie Rady Najwyższej Ukrainy. Deputowani omówią propozycję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony dotyczącą wprowadzenia stanu wojennego.

Według rosyjskiej agencji prasowej TASS trzej ranni ukraińscy marynarze są w szpitalu w Kerczu na Krymie a ich stan jest stabilny.

Rosja oskarża ukraińskie jednostki o naruszenie granicy i wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) potwierdziła w niedzielę wieczorem, że zatrzymała trzy okręty Ukrainy i że użyto wobec nich broni. Zajęte jednostki ukraińskie znajdują się w Kerczu, porcie na Krymie.

Ukraina informowała o sześciu marynarzach rannych w wyniku rosyjskiego ostrzału, Rosja - o trzech.

>>> Czytaj też: Poroszenko żąda od Rosji uwolnienia marynarzy i zwrotu okrętów