Plebs przeciw burżujom. Francja peryferyjna straciła cierpliwość

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2018, 19:07
Protest żółtych kamizelek
Protest żółtych kamizelek/PAP/EPA
Rozproszony ruch protestu ludzi z przedmieść, zubożałej klasy średniej i robotników pokazuje francuskim politykom czerwoną kartkę

Grenoble, Nicea, Paryż, Bordeaux, Montpellier. trwają w każdym zakątku Francji. Tylko w ostatni weekend aresztowano ponad 1,7 tys. osób, a kilkaset zostało rannych w starciach z policją. To czwarty tydzień demonstracji i ulicznych walk. Palonych aut, rozbitych witryn, wyrywanych kostek brukowych oraz plądrowanych sklepów.

Protestów, które skłoniły polityków rządzącej partii LERM do rozważań nad wprowadzeniem w kraju stanu wyjątkowego, zaś polityczną opozycję do nawoływania do dymisji prezydenta Emmanuela Macrona. Tej żądają zresztą „żółte kamizelki” – ogromny napis „Macron démissionne” pojawił się nawet na Łuku Tryumfalnym w samym sercu Paryża. Obraźliwe dla głowy państwa graffiti pojawiają się także na innych ważnych budowlach. Bo dziś Emmanuela Macrona popiera ledwie 13 proc. Francuzów. W maju 2017 r., po wyborach, cieszył się 65-proc. zaufaniem.

>>> Czytaj też: "Financial Times": kryzys we Francji może się przelać na resztę Europy

Jak rodzice

– Przestaniemy demonstrować, gdy Macron przestanie rzucać nam ochłapy. Chcemy zjednoczenia wszystkich, którzy harują i nic z tego nie mają. Jesteśmy współczesnymi galernikami, pozostawieni samym sobie przez państwo, wyzyskiwani – mówi mi Julien, sprzedawca w sklepie. – Państwo sprzyja bogatym, nas ignoruje. Spójrz na nas i na naszych rodziców. Ich świat był lepszy, mężczyzna mógł wyżywić rodzinę, wystarczała do tego jedna pensja. Dziś nie wystarczają dwie – żali się Marianne, asystentka w małej firmie z przedmieść Paryża. – Bogaci opływają w luksusy, my stajemy się coraz biedniejsi. Macron likwiduje podatki tym pierwszym, a nas obciąża. To my najwięcej zapłacimy za jego podwyżki, bogaci ich nawet nie odczują – dodaje.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj