"Według pilotów nowy F-16 jest znacznie lepszy niż jakikolwiek inny oferowany samolot - powiedział premier Bułgarii podczas szczytu UE w Brukseli. - Nie chcę ingerować w pracę komisji zajmującej się przetargiem, ale ze względu na skomplikowaną sytuację w naszym regionie trzeba wybrać najlepszy samolot".

Za 900 mln euro Bułgaria chciałaby kupić co najmniej osiem nowych samolotów bojowych, które zastąpiłyby wyeksploatowane rosyjskie MiG-29. Na razie dostała dwie oferty od Amerykanów - koncern Lockheed Martin zaproponował nowe F-16, Boeing chce sprzedać swoje myśliwce F-18, Szwedzi oferują Gripeny, a Włosi zaproponowali używane Eurofightery.

W piątek szefowa bułgarskiego MSZ Ekaterina Zachariewa, która w Sofii spotkała się z zastępcą sekretarza stanu USA Johnem Sullivanem, poinformowała, że Lockheed Martin przedstawił jej "ulepszoną" propozycję zakupu ośmiu maszyn F-16. Sullivan podkreślił, że oferta jest "bardzo atrakcyjna".

Z walki nie zamierzają jednak rezygnować Szwedzi, którzy także zmodyfikowali swoją ofertę na Gripeny, proponując dziesięć takich maszyn zamiast ośmiu w tej samej cenie. Rząd szwedzki zapewnił, że pierwsze samoloty trafiłyby do Bułgarii w ciągu 24 miesięcy od podpisania umowy.

Bułgarscy eksperci uważają, że ostateczny wybór dokona się właśnie między F-16 a Gripenami. (PAP)