Przewagę głosów pozytywnych nad negatywnymi wśród liderów opozycji, o których pytał IBRiS, mają tylko: prezes PSL (37,9 proc. respondentów ocenia go "zdecydowanie dobrze" lub "raczej dobrze", 24 proc. - "raczej źle" lub "zdecydowanie źle") oraz Robert Biedroń – potencjalny przywódca nieistniejącej jeszcze partii (32,8 proc. ocen pozytywnych i 31 proc. ocen negatywnych).

Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer została oceniona pozytywnie przez 24,3 proc. badanych, a negatywnie - przez 37,3 proc.

Najgorsze wyniki mierzone stosunkiem ocen pozytywnych do negatywnych osiągnęli Grzegorz Schetyna (22,8 proc. pozytywnych do 50,8 proc. negatywnych) i Włodzimierz Czarzasty (14,9 proc. ocen pozytywnych w porównaniu z prawie 35,9 proc. ocen negatywnych).

Jeśli chodzi o jednego z liderów partii Razem - Adriana Zandberga, to zebrał on najmniej, bo 11,4 proc. pozytywnych ocen (negatywnie ocenia go 22,9 proc.). Jednak - jak podkreśla "Rz" - należy pamiętać, że wpływ na te wyniki ma rozpoznawalność polityka. "Inaczej rozkładają się opinie w przypadku osoby znanej powszechnie, a inaczej, gdy rozpoznawalność jest niższa, tak jak w przypadku Zandberga" - zaznacza "Rz". Ani źle, ani dobrze Zandberga ocenia prawie 28,8 proc. badanych, a 36,9 proc. nie wie, kim on jest.

Liderem, jeśli chodzi o rozpoznawalność, jest Grzegorz Schetyna, którego nie zna jedynie 3,1 proc. respondentów.

"Co wynika z tych ocen? Rzuca się w oczy to, że opozycja nie dorobiła się ani jednego lidera, który budziłby w społeczeństwie entuzjazm. Żaden z polityków, o których ocenę IBRiS prosił badanych, nie zbliżył się nawet do 50 proc. ocen pozytywnych" - pisze "Rz".

Gazeta podkreśla też, że żaden z liderów opozycji nie jest też "wrogiem publicznym, którego osoba straszyłaby wyborców i budziła powszechną niechęć".

"Zainteresowanie budzi pozycja Roberta Biedronia, który ma przewagę ocen pozytywnych i najbardziej wyrównane oceny na plus i minus" - podkreśla "Rz".

Badanie zostało wykonane metodą CATI w dniach 7-8 grudnia na próbie 1100 respondentów.