Narodowo-konserwatywne ugrupowanie daje UE 5 lat na transformację, zaczynając od 26 maja, czyli daty wyborów do Parlamentu Europejskiego. Gdyby postulaty AfD nie zostały spełnione do 2024 roku, to powinno dojść do dexitu - wystąpienia RFN z Unii.

"Gdyby nie udało się zrealizować fundamentalnej reformy w ramach istniejącego systemu w ciągu jednej kadencji (europarlamentu - PAP), uważamy wystąpienie Niemiec bądź rozwiązanie UE i założenie nowej wspólnoty gospodarczej i interesów za niezbędne" - czytamy w projekcie programu, który ma zostać przyjęty podczas zjazdu partyjnego 11-14 stycznia.

>>> Czytaj też: Podział na kraje bogate i biedne już nie obowiązuje

Wśród reform, których domaga się AfD, jest między innymi likwidacja Parlamentu Europejskiego i zastąpienie go 100-osobowym gremium delegatów wyłanianych przez parlamenty krajów członkowskich. Dalsze postulaty, to przywrócenie walut narodowych, rezygnacja ze wspólnej polityki rolnej i środowiska czy pozbawienie UE kompetencji ustawodawczych.

Alternatywa dla Niemiec powstała w 2013 roku, jako partia przeciwników polityki kanclerz Angeli Merkel w kryzysie strefy euro. Obecnie największe zagrożenie dla Niemiec widzi w imigracji i islamie. Jest reprezentowana w Bundestagu (jako najsilniejsze ugrupowanie opozycyjne) i we wszystkich parlamentach landowych RFN.

>>> Czytaj też: Czy Polska powinna się obawiać? Odejście Mattisa to szok dla sojuszników USA [OPINIA]