Nie ma chętnego na zakup GetBacku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2019, 18:40
GetBack fot Mateusz_Szymański Shutterstock
GetBack fot Mateusz_Szymański Shutterstock/ShutterStock
Szwedzka firma windykacyjna Hoist zrezygnowała z zakupu aktywów wrocławskiego windykatora. Zarząd GetBacku musi złożyć nową ofertę dla obligatariuszy.

Jutro ma dojść do głosowania układuz wierzycielami. Jeszcze chwilę temu wydawało się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to znalezienie inwestora. Jeden chętny był – szwedzki Hoist, ale nieoczekiwanie wycofał się z rozmów.

- Szwedzki inwestor złożył zabezpieczoną depozytem ofertę, wszedł w szczegółowe negocjacje, poniósł niemałe koszty dotyczące oceny inwestycji, ale pomimo dużego wysiłku z obu stron, na kilka dni przed kluczową z punktu widzenia inwestycji decyzją sądu, zrezygnował z rozmów na temat zakupu wszystkich portfeli. Zrobiliśmy wszystko, żeby dobrze zabezpieczyć spółkę na taką ewentualność, ale oczywiście nie możemy zmusić inwestora do transakcji związanej ze wszystkimi portfelami. Razem z Hoist postanowiliśmy, że konstruktywnym podejściem będzie próba zrobienia mniejszej transakcji – tłumaczy cytowany w komunikacie prasowym prezes GetBacku Przemysław Dąbrowski.

Dla kierowanej przez niego spółki to duży problem. Zarząd windykatora uważa bowiem, że kontynuowanie działalności operacyjnej przez GetBack nie przyniesie zbyt wiele dobrego obligatariuszom i niesie ryzyko, że odzyskają bardzo niewiele zainwestowanych pieniędzy. Korzystniejszy miał być wariant z inwestorem, tym bardziej, że służył jako argument w rozmowach o tzw. haircut, czyli umorzeniu części długu z bankami. Udało się wynegocjować, że 6 z 7 banków odpuści sobie ok. 60 mln zł. Co miało poprawić propozycję układową.

Teraz ma się pojawić mieszany scenariusz operacyjno-inwestorski, który zakłada spłatę obligatariuszy na poziomie 25 proc. w ciągu 8 lat.

- We wtorek przedstawimy scenariusz mieszany, nazywamy go operacyjno-inwestorskim. Zakładał on będzie dalszą działalność operacyjną spółki, ale z równoczesnym stopniowym upłynnianiem aktywów GetBack, tak aby przyśpieszyć spłatę zobowiązań i zneutralizować ryzyko działalności operacyjnej. Poza tym taki scenariusz daje nam szansę na skorzystanie z uzgodnionych z bankami haircut’ów – tłumaczy Dąbrowski.

To oznacza, że Hoist może kupić wybrane portfele, podobnie jak pozostałych dwóch inwestorów, którzy wcześniej wyrażali takie podejście do aktywów GetBacku.

>>> Czytaj też: GetBack ustalił wstępne warunki restrukturyzacji zadłużenia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj