"FT": Na podatkowych reformach Macrona najbardziej zyskali najbogatsi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 stycznia 2019, 12:11
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron/ShutterStock
Najbogatsi Francuzi w zdecydowanie największym stopniu skorzystali na reformach podatkowych prezydenta Emmanuela Macrona i to pomimo przyjętych w grudniu w nadzwyczajnym trybie zmian, które miały uśmierzyć protesty społeczne - pisze dziennik "Financial Times".

Gazeta przywołuje opublikowany w środę raport francuskiego think-tanku Institut des Politiques Publiques, z którego wynika, że w wskutek zmian wprowadzonych z początkiem 2019 r. zwiększy się dochód rozporządzalny większości grup dochodowych, ale w bardzo nierównomierny sposób. Osoby będące w grupie 10 proc. najsłabiej zarabiających oraz większość z 20 proc. najlepiej zarabiających na zmianach nie zyskują praktycznie nic, bądź nawet lekko stracą, w przypadku osób znajdujących się lekko poniżej mediany dochodów wzrost dochodu rozporządzalnego wynosi od 1 do 1,7 proc., ale ci, którzy stanowią 1 proc. najlepiej zarabiających zyskują 2,3 proc.

Fakt, że na reformach najmocniej zyskują najbogatsi jeszcze lepiej pokazują efekty zmian podatkowych, wprowadzonych w 2018 r. W przypadku 150 tys. gospodarstw domowych z największymi dochodami ich dochód rozporządzalny wzrósł dzięki nim o 7,9 proc., zaś najlepiej zarabiające 30 tys. gospodarstw domowych zyskało średnio aż 17,5 proc.

"Te liczby wzmocnią percepcję, że francuski prezydent faworyzuje bogatych i zapewne wzmogą się wezwania, by przywrócił bądź wprowadził podatek od bogactwa, który zniósł krótko po objęciu urzędu. Chociaż system podatkowy jest w agendzie trwającej +debaty narodowej+, której celem jest obniżenie napięć społecznych, Macron postawił sprawę jasno, że przywrócenie podatku od bogactwa nie wchodzi w grę, co jest punktem spornym z protestującymi" - ocenia "Financial Times".

Dziennik dodaje, że celem pospiesznie wprowadzone pod koniec zeszłego roku zmian było wyrównanie tych dysproporcji poprzez poprawę sytuacji tych grup dochodowych, z których wywodzą się członkowie ruchu "żółtych kamizelek".

>>> Czytaj też: Lista „żółtych kamizelek” w wyborach do PE to woda na młyn partii Macrona

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj