"Ostatnie dwie dekady to okres silnego rozwoju rynku aptecznego w Polsce. W latach 2001-2017 rocznie przybywało w Polsce po kilkaset tego typu punktów. Ten 'apteczny' boom skończył się jednak w 2018 roku, czyli po wejściu w życie nowelizacji Prawa farmaceutycznego zwanej w mediach 'Apteką dla aptekarza'. W minionym roku liczba działających w Polsce aptek skurczyła się o 458" - czytamy w komunikacie.

Łączna liczba aptek spadła do poziomu 14 453 - najniższego od 2014 r.

>>> Czytaj też: Rząd przyjął projekt noweli ustawy dot. nielegalnego wywozu leków za granicę

Reforma "Apteka dla aptekarza" wprowadziła przepisy, zgodnie z którymi zakładanie nowych aptek stało się znacznie trudniejsze niż dotąd - obecnie nie tylko trzeba mieć odpowiednie uprawnienia, ale apteki nie mogą być też być rozmieszczone bliżej niż w odległości 500 metrów od innej apteki i nie mogą być rozmieszczone gęściej niż jedna na 3 000 mieszkańców danej gminy, przypomniano.

"Nowelizacja Prawa farmaceutycznego wprowadziła prawdziwą rewolucję na rynku aptecznym. Przy zachowaniu obecnych trendów, w 2019 roku możemy się spodziewać spadku ogólnej liczby aptek o kolejne 400 podmiotów. Nie oznacza to jednak, że osoby prowadzące obecnie apteki mogą spocząć na laurach i liczyć na stały przyrost klientów. Nowe przepisy, choć utrudniają zakładanie nowych aptek, będą stymulowały na rynku walkę o terytorium" - powiedział Paweł Sobolak, cytowany w komunikacie.

Grant Thornton to jedna z wiodących organizacji audytorsko-doradczych na świecie. W Polsce działa od 25 lat.  

>>> Czytaj też: Nowe przepisy UE mają chronić leki przed podrabianiem