Lewestam: Biedroń to naprawdę lewica? A może wstrętny centrowy liberał?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lutego 2019, 11:00
Robert Biedroń
Robert Biedroń/ShutterStock
Przeczytam jeszcze trochę postbiedroniowej publicystyki, a pójdą mi synapsy, i to z hukiem. Eksplozja ta odbędzie się w proteście przeciwko marnowaniu nieprzyzwoitej ilości opiniotwórczej energii na sortowanie sceny politycznej za pomocą pojemników przysłanych dekady temu przez ciocię z Zachodu.

Co mam na myśli? Od dawna trwające, a dziś, po konwencji Wiosny, niezwykle wzmożone poszukiwania właściwych desygnatów takich terminów jak „lewica”, „prawica” czy „wstrętni, bezideologiczni centrowi liberałowie”. Po lekturze wynurzeń klasy analitycznej może się wydawać, że mniej ważne od tego, kto i z pomocą jakiego programu wygra wybory, jest to, kto tak naprawdę jest z lewa, kto z prawa, a kto w środku.

Oto, co nas frapuje bardziej niż plan zejścia z węgla czy sens emerytury obywatelskiej:? Może nie lewica, może jednak wstrętny centrowy liberał? Czy prawdziwa lewica to raczej Razem, w dziewictwie swym jedyna prawdziwa? A może Czarzasty to też lewica, tylko inaczej? Czy Koalicja Obywatelska to już lewica, bo Nowacka, czy raczej nadal wstrętni centrowi liberałowie? A może to partia, bo zawsze z kościołem za pan brat, a poza tym tylko marzą o obniżeniu podatków? A może – aha, szach mat, lewico – lewicą jest PiS, bo 500+? I co teraz zrobisz, lewico, a zwłaszcza ty, Biedroniu; przemianujesz się na centrum? Bo jak możesz pozostać lewicą, skoro lewica jest chwilowo na prawicy? O rany, ale w takim razie kto jest prawicą, nie altprawicą, tylko tą bożą prawdziwą? A jeśli nikt, to czy nie powinniśmy się zająć stworzeniem prawdziwej prawicy? Bo przecież nie możemy zrobić żadnego pełnoprawnego politycznego ruchu, zanim nie wypełnimy wszystkich wymaganych pojemniczków, prawda? Nie może się z nich także wylewać, więc jeśli będzie za dużo lewic, to jakieś trzeba będzie ubić... No to od początku: kto jest prawdziwą lewicą…?

Aby zilustrować pewien bezsens tej naszej uporczywej polskiej sortowni analitycznej, pozwolę sobie przytoczyć anegdotę o londyńskim zoo.

>>> Polecamy: 41 proc. Polaków uważa, że w wyborach partie opozycyjne powinny wystartować razem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj