Eldad Beck: Izraelczycy traktują Polaków jak worek treningowy, a jednocześnie całują ślady stóp Niemców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lutego 2019, 08:45
Bliski Wschód, fot. Gemenacom
Bliski Wschód, fot. Gemenacom /ShutterStock
Izraelczycy traktują dziś Polaków jak worek treningowy, a jednocześnie całują ślady stóp Niemców, z których większość nie rozliczyła się ze swoją przeszłością - czytamy w artykule izraelskiego dziennikarza Eldada Becka opublikowanym w czwartek w "Rzeczpospolitej".

Beck w artykule dla "Rzeczpospolitej" opisuje cztery kroki, które jego zdaniem są konieczne, by zapobiec niepotrzebnemu kryzysowi w relacjach między Polską a Izraelem.

Pierwszy krok miałby wykonać izraelski p.o. ministra spraw zagranicznych Israel Katz, który - jak pisze dziennikarz - powinien przeprosić za swoje obraźliwe uwagi. "Pamięć Holokaustu nie usprawiedliwia takich deklaracji" - dodaje.

Drugi to unikanie poruszania kwestii Polski podczas kampanii wyborczej w Izraelu, ponieważ, zdaniem Becka, to "zachęca populistów" do "podsycania płomieni i eskalowania kryzysu". "Pamięć o Holokauście nie powinna stać się tanią polityczną walutą" - podkreśla. Zauważa przy tym, że Polska również wkracza w okres kampanii wyborczej i w jego ocenie "populistyczni politycy, z których część ma poglądy antysemickie, tylko czekają na głupie deklaracje ze strony Izraela".

Według Becka potrzebna jest inicjatywa rozszerzonego dialogu pomiędzy Polską a Izraelem na temat tego, co wydarzyło się w Polsce podczas II wojny światowej - to stanowi trzeci z opisywanych przez dziennikarza kroków koniecznych do podjęcia. "Pamięć o Holokauście wymaga, byśmy jasno widzieli, co się wtedy stało, a nie polegali na fałszywych, częściowych lub zmyślonych narracjach" - argumentuje.

Czwartym, a zarazem ostatnim krokiem jest według Becka rozszerzenie formuły "marszów życia" z udziałem izraelskich uczniów szkół średnich także na Niemcy. "Nie ma powodu, by ograniczać je do Polski. Niemcy będą w stanie to sfinansować, zamiast wspierać antyizraelską działalność. Byłby to najbardziej odpowiedni sposób uczczenia Holokaustu" - uważa.

"Po pierwsze i najważniejsze jednak, Katz i izraelski rząd powinni przeprosić. I to natychmiast" - podkreśla Beck. "Nie publikujcie wyjaśnień. Przeproście. Zanim stracicie oddanego przyjaciela" - apeluje.

>>> Czytaj też: Jak napięcie na linii Polska-Izrael wpłynie na współpracę przemysłowo-wojskową obu państw?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj