Ukraina: CKW odrzuca oskarżenia o próby fałszowania wyborów prezydenta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2019, 15:23
Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy oświadczyła we wtorek, że oskarżanie jej o umożliwianie fałszerstw w wyznaczonych na 31 marca wyborach prezydenckich jest próbą podważenia procesu wyborczego. Zarzuty te wysunęła wcześniej była premier Julia Tymoszenko.

Tymoszenko, przywódczyni opozycyjnej wobec obecnych władz Ukrainy partii Batkiwszczyna, znajduje się dziś w pierwszej trójce najwyżej notowanych w sondażach kandydatów na prezydenta. Dzień wcześniej powiedziała, że liczba kart do głosowania, które zamówiła CKW przed wyborami, stwarza możliwości fałszerstw.

„To, że CKW zamówiła druk 60 mln kart do głosowania na pierwszą i drugą turę wyborów (jednocześnie), daje władzom możliwość sfałszowania ich wyników” – oznajmiła Tymoszenko. Zdaniem byłej premier CKW powinna zamawiać oddzielnie karty do głosowania na pierwszą turę i oddzielnie na drugą turę.

CKW wyjaśniła, iż karty do głosowania zostały zamówione zgodnie z prawem, a ich liczbę ustalono na podstawie danych o uprawnionych do głosowania, dostarczonych przez Państwowy Rejestr Wyborców. CKW zaznaczyła także, że zamówienia kart dokonano jednorazowo ze względu na krótki okres między pierwszą turą wyborów 31 marca, a zaplanowaną na 21 kwietnia drugą turą.

„Centralna Komisja Wyborcza po raz kolejny zwraca uwagę polityków i mediów, że jest otwarta na wyjaśnienia i gotowa do udzielenia odpowiedzi na wszystkie kierowanie do niej pytania. Tylko takie podejście jest odpowiedzialne. Wszystko inne jest politycznie zaangażowanym dążeniem do podważenia legalności procesu wyborczego oraz wywoływaniem sztucznych problemów do usprawiedliwienia niekorzystnych wyników głosowania bądź też wyborczym PR” – podkreśliła Komisja.

58-letnia Tymoszenko ubiega się o prezydenturę po raz trzeci z rzędu. W 2010 r. dotarła do drugiej tury wyborów, którą przegrała na rzecz ukrywającego się dziś w Rosji byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. W przedterminowych wyborach w 2014 r., które rozpisano po ucieczce Janukowycza z kraju, była premier zdobyła 12,81 proc. głosów. Zajęła w ten sposób drugie miejsce po obecnym prezydencie Petrze Poroszence, na którego głosowało wtedy 54,7 proc. wyborców.

Obecnie sondaże dają Tymoszenko trzecie miejsce. Wyprzedza ją Poroszenko oraz cieszący się największą popularnością wśród respondentów znany komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj