Boty i fikcyjni użytkownicy sieci stają się plagą indyjskich reklamodawców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 marca 2019, 06:30
reklama, media
reklama, media/ShutterStock
Oszustwa w sieci kosztowały w zeszłym roku indyjskich reklamodawców aż 1,63 mld dol. - pisze Quartz.

Ta zawrotna kwota odpowiadała w 2018 roku aż za – wynika z raportu firmy badania rynku TechARC. Straty powstają, gdy agencje fikcyjnie zwiększają z użyciem botów i fikcyjnego ruchu internetowego zasięg kampanii reklamowych, co podnosi koszty dla reklamodawców.

Ponad połowa ze wspomnianych oszustw ma miejsce na indyjskim . W tym przypadku fałszowanie danych dotyczy głównie zaangażowania i zatrzymywania odbiorców przekazu reklamowego. W przypadku innych sektorów (bankowości, rozrywce czy sektorze farmaceutycznym) chodzi najczęściej o fikcyjne zwiększanie ruchu.

Zdecydowanie największy odsetek cyfrowych oszustw w Indiach powiązany jest z mobilnymi aplikacjami (85 proc.). Nie oznacza to, że cyfrowe witryny są całkowicie bezpieczne.

Wspomniany trend jest coraz bardziej martwiący, ponieważ reklamodawcy w Indiach przenoszą się do sieci – wydatki na reklamę cyfrową stanowiły w 2017 roku już 17 proc. całego budżetu. Do 2020 roku odsetek ten ma wzrosnąć do 22 proc. W bieżącym roku wzrośnie także o 23 proc. wartość strat poniesionych z tytułu cyfrowych oszustw.

>>> Polecamy: Czy Netfix zagrozi Hollywood? Niekoniecznie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj