Szwecja: Prawniczka domniemanej ofiary Assange'a chce wznowienia śledztwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 kwietnia 2019, 13:51
Szwedzka prawniczka reprezentująca domniemaną ofiarę w procesie o gwałt, którego miał się dopuścić założyciel portalu WikiLeaks, poinformowała w czwartek, że będzie zabiegała o ponowne otwarcie umorzonego w 2017 r. śledztwa.

"Moja klientka i ja właśnie otrzymałyśmy informację, że Assange został aresztowany. Fakt, że to, na co czekaliśmy i na co mieliśmy nadzieję od prawie siedmiu lat, właśnie się dzieje, i oczywiście jest szokiem dla mojej klientki. Zrobimy wszystko, co możemy, aby prokuratorzy ponownie otworzyli wstępne szwedzkie śledztwo kryminalne, aby Assange został wydany do Szwecji i był sądzony za gwałt" - oświadczyła Elisabeth Massei Fritz, prawniczka domniemanej ofiary.

Szwedzka prokuratura oświadczyła tymczasem, że śledzi rozwój sytuacji w związku z aresztowaniem Assange'a i dodała, że dochodzenie może być wznowione tak długo, jak domniemane przestępstwo nie ulegnie przedawnieniu, czyli w tym przypadku do sierpnia 2020 r.

W czwartek brytyjska policja aresztowała 46-letniego Assange'a, który od siedmiu lat przebywał w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Policjanci mogli zatrzymać Australijczyka dzięki temu, że władze Ekwadoru podjęły decyzję o wycofaniu udzielonego mu azylu politycznego i pozwoliły funkcjonariuszom na wejście na teren placówki dyplomatycznej. Mężczyzna został przewieziony do aresztu i ma wkrótce stanąć przed sądem.

Assange ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za zlekceważenie wezwania do stawienia się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie to dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.

Szwedzcy śledczy zrezygnowali później z prowadzenia tego postępowania, ale szef WikiLeaks nadal pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.(PAP)

bjn/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj