USA: CNN: Będą dodatkowe zarzuty dla Assange'a

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 kwietnia 2019, 18:03
Jak się oczekuje, amerykański Departament Sprawiedliwości postawi dodatkowe zarzuty Julianowi Assange'owi, założycielowi portalu WikiLeaks, ale nie wiadomo, jakie one będą ani kiedy miałyby zostać przedstawione - podała w czwartek stacja CNN, powołując się na anonimowe źródła.

Wcześniej Departament Sprawiedliwości poinformował o postawieniu Assange'owi zarzutu spiskowania z Chelsea Manning (wcześniej będącą Bradleyem Manningiem), byłą analityk armii USA, w celu zdobycia dostępu do komputerów z tajnymi danymi rządowymi, za co grozi mu maksymalnie kara pięciu lat więzienia.

Policja brytyjska podała, że powodem aresztowania w czwartek Assange'a - oprócz sprawy zignorowania przez niego wezwania do stawienia się w sądzie - jest amerykański wniosek o jego ekstradycję.

Assange, który w czwartek po południu stanął przed sądem w Londynie, został uznany za winnego zlekceważenia wezwania do stawienia się w sądzie w 2012 r., za co grozi mu maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. Wyrok zostanie ogłoszony na kolejnym posiedzeniu. Jednocześnie zdecydowano, że 47-letni Australijczyk będzie musiał ponownie stawić się przed sądem 2 maja - tym razem nie osobiście, lecz przez łącze wideo - w oddzielnej sprawie dotyczącej amerykańskiego wniosku o ekstradycję. Ta sprawa dotyczy postawionego mu w USA zarzutu spiskowania w celu zdobycia tajnych danych.

Wcześniej w czwartek brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Alan Duncan oświadczył, że Wielka Brytania co do zasady sprzeciwia się ekstradycjom do państw, w których za dane przestępstwo może grozić kara śmierci. Tym samym zasugerował, że rząd odmówiłby ewentualnym amerykańskim żądaniom wydania Assange'a, gdyby groziła mu taka kara za szpiegostwo.

Assange od siedmiu lat ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za zlekceważenie wezwania do stawienia się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie to dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.

Szwedzcy śledczy wstrzymali później prowadzenie tego postępowania, ale szef WikiLeaks pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj