Wiosna wyjaśnia sprawę kandydata do PE podejrzanego o wyłudzenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 maja 2019, 16:44
Robert Biedroń
Robert Biedroń/ShutterStock
Czekam na solidne wyjaśnienie – tak lider listy partii Wiosna do Parlamentu Europejskiego w Lubelskiem Zbigniew Bujak odniósł się do informacji, że jeden z kandydatów na tej liście jest podejrzany o wyłudzenie prawie 17 mln zł z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

"Sam czekam na solidne wyjaśnienie. Mogę tylko powiedzieć, że ja, weteran wszystkich tych kolejnych kampanii, znam tego typu sytuacje i wiem, jak łatwo sztabom wyborczym, partiom politycznym nadziać się na tego typu nieprzyjemne sytuacje" – powiedział Bujak dziennikarzom w poniedziałek. "Czekamy na orzeczenie komisji w tej sprawie" – dodał.

Według ustaleń portalu Onet, jeden z kandydatów Wiosny do PE woj. lubelskim Marcin W. jako prezes zarządu grupy producenckiej został zatrzymany w grudniu ub. roku przez CBA w związku z podejrzeniem wyłudzenia kilkunastu milionów złotych z ARMiR.

Śledztwo w sprawie wyłudzenia nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Warszawie. CBA zatrzymało w tej sprawie osiem osób. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński informował wtedy, że zatrzymani to prezes grupy producentów Marcin W., wiceprezes Jacek Ś. i członkowie grupy - Włodzimierz G., Aneta K., Ewa Ś. i Leon Ś. CBA zatrzymało też przedsiębiorców Andrzeja G. i Zdzisława K.

Według śledczych grupa miała wyłudzić z Agencji prawie 17 mln zł, a zamierzała wyłudzić kolejne 5,5 mln zł poprzez składanie fałszywych faktur VAT dla rozliczenia wydatków na inwestycje. Fałszowane miały być również dane o liczbie wyprodukowanych warzyw i owoców w grupie.

Pięć wniosków grupy o przyznanie pomocy finansowej trafiło do mazowieckiego oddziału regionalnego ARiMR, a gdy grupa przeniosła siedzibę z Warszawy do jednej z miejscowości w woj. lubelskim - dwa kolejne wysłała do oddziału lubelskiego Agencji. Według ustaleń CBA do wyłudzeń dochodziło w latach 2012-2014. Wszystkie wnioski miały zwierać nieprawdziwe dane przez co doprowadzono agencję rolną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Prezesowi i wiceprezesowi grupy prokurator przedstawił zarzuty wyłudzenia wspólnie z innymi osobami dofinansowania - ponad 16,5 mln zł oraz usiłowania wyłudzenia ponad 5,5 mln zł. Członkom grupy prokuratura zarzuciła udział w tych wyłudzeniach. Przedsiębiorcy natomiast usłyszeli zarzuty przedkładania dokumentów pozorujących nabycie od grupy owoców i warzyw oraz zapłatę oraz wystawiania nierzetelnych faktur poświadczających rzekomy koszt robót budowlanych oraz wykonanie dostaw materiałów na potrzeby grupy.

Według Bujaka dobre możliwości sprawdzenia kandydatów ma dopiero "ustabilizowana struktura" partyjna. Bujak zaznaczył, że jest zwolennikiem publicznych wysłuchań kandydatów jeszcze przed wpisaniem ich na listy wyborcze. "W tego typu publicznych wysłuchaniach wychodzą wszystkie rzeczy" – dodał.

Z Marcinem W. PAP nie udało się skontaktować.

>>> Czytaj też: Morawieccy chcą przeprosin od "GW". W najbliższych dniach złożą pozew

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj