Polacy opuszczają Wielką Brytanię w rekordowym tempie. Eksperci zalecają rozwagę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2019, 13:11
Liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii spadła w ciągu roku o 116 tys. do 905 tys. osób. To pierwsze wyraźne przełamanie trendu zwyżkowego trwającego od wejścia Polski do Unii Europejskiej, które jest związane z niepewnością towarzyszącą brexitowi.

Według szacunków brytyjskiego urzędu statystycznego ONS, na koniec 2018 roku w Wielkiej Brytanii mieszkały 832 tys. osób urodzonych w Polsce i 905 tys. mających polskie obywatelstwo.

Rok wcześniej, na koniec 2017 roku, te liczby wynosiły odpowiednio: 922 tys. (o 90 tys. więcej) i 1,021 mln (o 116 tys. więcej).

Sygnałem zapowiadającym odwrócenie dotychczasowych były opublikowane w listopadzie ub.r. dane za okres od lipca 2017 do czerwca 2018 roku, kiedy ONS szacowało, że na terenie W. Brytanii mieszkało 985 tys. Polaków - .

Eksperci oceniają, że jest głównie związany z niepewnością towarzyszącą przeciągającemu się procesowi wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Część analityków wskazywała także na wysokie tempo rozwoju polskiej gospodarki i w Polsce.

W połowie maja br. ministerstwo przedsiębiorczości i technologii zorganizowało w Londynie targi pracy mające zachęcić do powrotów do Polski i podjęcia pracy w czołowych firmach na terenie kraju.

W komentarzu dla PAP Gerwyn Davies z Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD), największej brytyjskiej organizacji osób zajmujących się zarządzeniem kadrami, ocenił wówczas, że "biorąc pod uwagę to, jak dobrze radzi sobie (polska) gospodarka i rynek pracy, to z pewnością istnieją silne argumenty za powrotami do Polski". Podkreślił jednak, że w Wielkiej Brytanii wciąż otrzymuje się znacznie wyższe wynagrodzenie.

"Co jest szczególnie interesujące, to fakt, że to jest prawdą we wszystkich grupach kwalifikacji zawodowych. Łatwo zobaczyć, jak dobrze płatne są niektóre stanowiska, wynagrodzenie na nich nie ma sobie równych gdziekolwiek w Europie, nie tylko w Polsce" - tłumaczył.

"Być może będzie pewien ruch ze strony osób między trzydziestym a czterdziestym którymś rokiem życia, które zakładają rodzinę, odłożyli jakieś podczas pobytu w Wielkiej Brytanii i chcą się przenieść. Ale jeśli jesteś młodszą osobą, to masz wiele argumentów za pozostaniem tutaj, przynajmniej w średniej perspektywie czasowej i do rozwagi na dłuższą metę" - powiedział ekspert.

>>> Czytaj też: Arak: Gospodarka Polski odłącza się od cyklu koniunkturalnego Niemiec

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj