Maciejewski w środę na konferencji prasowej w Sejmie poinformował, że klub Kukiz'15 złożył projekt ustawy nowelizującej Prawo bankowe w zakresie handlu hipotekami i wierzytelnościami.

"Dzisiaj zgodnie z prawem każdy, kto ma kredyt hipoteczny na mieszkanie, na dom, jest towarem, którym bank może handlować bez jego zgody" - podkreślił poseł Kukiz'15.

"Drogi kredytobiorco, sprawdź czy bank ciebie już nie sprzedał dla funduszy, które nie podlegają kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. Zatem w tym momencie łamane są podstawowe prawa obywatelskie, prawa konsumenckie, jest łamana konstytucja" - powiedział Maciejewski.

Reklama

Jak mówił, Kukiz'15 "chce uporządkować Prawo bankowe, aby to banki najpierw spytały tego, który jest kredytobiorcą, czy mogą jego wierzytelności sprzedać". "Na dzisiaj takiego prawa i pytania nie ma żadnego. Możemy być sprzedani, zhandlowani" - podkreślił.

"Są takie przypadki, że klient wziął kredyt 400 tys. zł, spłacił 200 tys., jego wierzytelność została sprzedana, odzywa się fundusz, który mówi do pani, że +mamy pani wierzytelność - ona jest warta 1,7 mln zł, ale my proponujemy w ramach dobrej woli, że ona dzisiaj wynosi 500 tys. zł, ustalamy nowy harmonogram i nowe raty spłaty+" - opowiadał Maciejewski.

Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, umowa kredytu hipotecznego jest dla typowego konsumenta najważniejszą umową zawieraną w większości tylko raz i która wiąże go z bankiem na ćwierć wieku. "Konsument wiążąc się z bankiem, oczekuje od banku stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Skoro konsument zdecydował się na zaciągnięcie kredytu właśnie w banku, a nie w instytucji parabankowej lub quasi-finansowej, ma prawo oczekiwać, że taki stan będzie trwał do zakończenia stosunku umownego".

>>> Czytaj też: Polacy przekonani do biometrii w bankach. To dobrze, bo będzie jej więcej