Kukiz'15 chce, aby kredytobiorcy byli pytani przez banki, czy ich wierzytelności mogą zostać sprzedane

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 czerwca 2019, 14:37
dom, hipoteka, kredyt hipoteczny
dom, hipoteka, kredyt hipoteczny/ShutterStock
Chcemy uporządkować Prawo bankowe, aby banki najpierw pytały kredytobiorcę, czy mogą sprzedać jego wierzytelności - powiedział poseł Kukiz'15 Andrzej Maciejewski, który poinformował, że klub Kukiz'15 złożył projekt nowelizacji ustawy Prawo bankowe, który wprowadza taki zapis.

Maciejewski w środę na konferencji prasowej w Sejmie poinformował, że klub Kukiz'15 złożył projekt ustawy nowelizującej Prawo bankowe w zakresie handlu hipotekami i wierzytelnościami.

"Dzisiaj zgodnie z prawem każdy, kto ma na mieszkanie, na dom, jest towarem, którym bank może handlować bez jego zgody" - podkreślił poseł Kukiz'15.

"Drogi kredytobiorco, sprawdź czy bank ciebie już nie sprzedał dla funduszy, które nie podlegają kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. Zatem w tym momencie łamane są podstawowe, prawa konsumenckie, jest łamana konstytucja" - powiedział Maciejewski.

Jak mówił, Kukiz'15 "chce uporządkować Prawo bankowe, aby to banki najpierw spytały tego, który jest kredytobiorcą, czy mogą jego wierzytelności sprzedać". "Na dzisiaj takiego prawa i pytania nie ma żadnego. Możemy być sprzedani, zhandlowani" - podkreślił.

"Są takie przypadki, że klient wziął kredyt 400 tys. zł, spłacił 200 tys., jego wierzytelność została sprzedana, odzywa się fundusz, który mówi do pani, że +mamy pani wierzytelność - ona jest warta 1,7 mln zł, ale my proponujemy w ramach dobrej woli, że ona dzisiaj wynosi 500 tys. zł, ustalamy nowy harmonogram i nowe raty spłaty+" - opowiadał Maciejewski.

Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, jest dla typowego konsumenta najważniejszą umową zawieraną w większości tylko raz i która wiąże go z bankiem na ćwierć wieku. "Konsument wiążąc się z bankiem, oczekuje od banku stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Skoro konsument zdecydował się na zaciągnięcie kredytu właśnie w banku, a nie w instytucji parabankowej lub quasi-finansowej, ma prawo oczekiwać, że taki stan będzie trwał do zakończenia stosunku umownego".

>>> Czytaj też: Polacy przekonani do biometrii w bankach. To dobrze, bo będzie jej więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj