Przywódca republikanów w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy oraz dwóch innych republikanów Michael McCaul i Mac Thornberry oświadczyli, że Stany Zjednoczone muszą udzielić "stosownej odpowiedzi". Wypowiadali się po czwartkowym spotkaniu przywódców obu partii w Kongresie z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu.

"Iran zaatakował własność Stanów Zjednoczonych nad wodami międzynarodowymi. Ta prowokacja nastąpiła w tydzień po tym jak zaatakowali i zniszczyli dwa tankowce na wodach międzynarodowych" - głosi oświadczenie kongresmenów.

Przywódca większości republikańskiej w Senacie Mitch McConnell oświadczył, że może potwierdzić, że dron zestrzelony przez Irańczyków znajdował się nad wodami międzynarodowymi oraz, że pocisk, który go zestrzelił został wystrzelony z terytorium irańskiego.

Reklama

Demokratyczna przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi wezwała do " strategicznej i rozważnej" odpowiedzi we współdziałaniu z sojusznikami USA jednocześnie apelując o unikanie eskalacji.

Pelosi powiedziała, że w rejonie Bliskiego Wschodu doszło do "bardzo wysokiego wzrostu napięcia". Stany Zjednoczone "muszą uczynić wszystko co w ich mocy aby nie dopuścić do eskalacji sytuacji, ale również zapewnić bezpieczeństwo naszego personelu w regionie" - dodała.

Podkreśliła, że podczas spotkania w Białym Domu demokraci dali jasno do zrozumienia prezydentowi, iż jakakolwiek amerykańska akcja militarna przeciwko Iranowi wymagałaby zgody Kongresu. Poparł ją przywódca demokratów w Senacie Chuck Shumer oświadczając, że Kongres musi mieć "rzeczywisty udział".

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Pelosi przyznała, że nie jest jasne czy incydent był rozmyślnym atakiem, ale dodała, że "cokolwiek to było, była to akcja Iranu".

>>> Czytaj też: Trump chciał sprzedawać broń Arabii Saudyjskiej. Decyzję zablokował Senat