Eurocash zarządza m.in. sieciami sklepów Lewiatan, Groszek, abc i Delikatesy Centrum, a także saloników prasowych inmedio i hurtowni Cash & Carry.

Amaral ocenił, że trudności z rekrutacją nowych pracowników są "najważniejszym problemem" w jego branży, wskazując, że ich konsekwencją są rosnące koszty pracy, które z kolei przekładają się na ceny produktów dostępnych na rynku.

"Potrzebujemy więcej ludzi. To się nie zmieni. Polacy nie będą mieli więcej dzieci (w najbliższej przyszłości; tak, aby zmieniło to sytuację na rynku pracy - FT/PAP), więc to strukturalny problem" - powiedział Portugalczyk.

"FT" przypomniał, że od 2014 roku do Polski imigrowały "setki tysięcy" Ukraińców, określając to "jedną z największych i najmniej zauważalnych europejskich migracji w ostatnich latach", ale jednocześnie zaznaczył, że według danych Eurostatu aż 48,1 proc. firm przemysłowych skarży się na problemy z brakiem pracowników.

CZY PRACODAWCOM OPŁACA SIĘ WEJŚĆ W PROJEKT PPK?

Szef Eurocash wskazał, że zmiana istniejących przepisów imigracyjnych pozwoliłaby na poprawę sytuacji, zwracając uwagę na to, że zgodnie z obecnymi regulacjami Ukraińcy pracujący na podstawie krótkoterminowych rejestracji na podstawie oświadczenia, mogą pracować jedynie przez sześć lub dziewięć miesięcy w ciągu roku.

"Bardzo ważne jest, żeby Ukraińcy nie musieli wracać (na Ukrainę) co sześć miesięcy. Powinniśmy mieć stabilność, bo to nie tylko kwestia tego, że nie mamy ludzi (do pracy - PAP), ale też tego, że wyjeżdżają (...) i potem wracają, co wytwarza bałagan, jeśli chodzi o produktywność" - analizował, wskazując, że wszystkie braki pracowników w sklepach lub magazynach przenoszą się na ceny produktów.

Na koniec 2018 roku grupa Eurocash zatrudniała niespełna 22 tysiące osób.

>>> Czytaj też: 9,7 mld ludzi na Ziemi? ONZ: Tak może wyglądać świat w 2050 roku