Japonia: Juncker ostrzega przed skutkami napięć handlowych USA-Chiny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2019, 05:15
Napięcia handlowe pomiędzy USA a Chinami negatywnie wpływają na tempo wzrostu światowej gospodarki, zwracałem na to uwagę władzom obu krajów – powiedział w piątek przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas szczytu G20 w Osace.

Według komentatorów spór handlowy USA-Chiny i narastające napięcia w relacjach USA z Iranem mogą przyćmić inne tematy rozpoczętego w piątek dwudniowego szczytu, w tym kwestie związane ze zmianami klimatu i wyzwań wynikających z cyfryzacji.

Uwagę obserwatorów przykuwa szczególnie zaplanowane na sobotę dwustronne spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Rodzi ono nadzieje na złagodzenie napięć i wznowienie dwustronnych negocjacji handlowych. Trump zapowiadał jednak, że w przypadku fiaska rozmów z Xi wprowadzi kolejne karne cła na chińskie towary.

"Relacje handlowe pomiędzy Chinami a USA są trudne, przyczyniają się do spowolnienia globalnej gospodarki" - powiedział Juncker na konferencji prasowej. "W czasie naszych rozmów z władzami zarówno USA, jak i Chin (…) zwracałem ich uwagę na szkodliwy wpływ, jaki tworzy ta kontrowersyjna sprawa" - oświadczył.

Przewodniczący KE powiedział również, że UE współpracuje z USA, Japonią, Chinami i innymi krajami w sprawie reformy Światowej Organizacji Handlu (WTO). Trwają pracę nad finalnym komunikatem ze szczytu G20 - dodał.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk wyraził z kolei obawy w związku z możliwym złamaniem przez Iran zobowiązań wynikających z wielostronnej umowy nuklearnej z 2015 roku. UE będzie w dalszym ciągu monitorować przestrzeganie tych zobowiązań przez Teheran – dodał.

"Wzywamy Iran, by w dalszym ciągu w pełni przestrzegał wszystkich zobowiązań wynikających z umowy nuklearnej i bardzo poważnie traktujemy możliwość jakiegokolwiek złamania przez niego jego zobowiązań" - powiedział Tusk.

Iran zawiesił w maju przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z porozumienia zawartego z mocarstwami światowymi (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy), co było reakcją na wypowiedzenie tej umowy przez Stany Zjednoczone w maju 2018 roku i późniejsze przywrócenie przez nie sankcji gospodarczych. Umowa miała powstrzymać Iran przed produkcją broni jądrowej.

Do wzrostu napięć przyczyniły się atak z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej, o który USA oskarżyły Iran, a także zestrzelenie przez niego amerykańskiego drona 20 czerwca, które według Waszyngtonu miało miejsce w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Teheran zaprzecza oskarżeniom o atak na tankowce i utrzymuje, że bezzałogowy samolot zestrzelono, ponieważ naruszył irańską przestrzeń powietrzną.

Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj