"Prezydent wezwał kanclerz Merkel, by przyłączyła się do USA w trzymaniu Iranu pod maksymalną presją globalną" - napisano na koncie Białego Domu na Twitterze po spotkaniu obojga przywódców w kuluarach szczytu G20 w Osace.

Podczas otwartej dla mediów części spotkania Trump ocenił, że dwustronny handel USA-Niemcy "osiągnął wysoki poziom", ale w przyszłości dodatkowo się powiększy.

Merkel zaznaczyła, że niemieckie firmy dużo inwestują w USA – przekazała agencja Kyodo, oceniając, że mogła to być próba odbicia wcześniejszej krytyki amerykańskiego przywódcy dotyczącej nadwyżki Niemiec w handlu z USA.

Na początku spotkania Trump określił Merkel jako "fantastyczną osobę" i oświadczył, że "cieszy się, że ma ją za przyjaciółkę". Według agencji dpa, kontrastuje to z tonem jego wcześniejszych wypowiedzi, w których zarzucał Niemcom, że za mało wydają na obronność i krytykował ich współpracę energetyczną z Rosją, m.in. w sprawie gazociągu Nord Stream 2.

Jak przypomniała niemiecka agencja, niedawno podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą przywódca USA ostrzegał, że Nord Stream 2 uzależnia Niemcy od Rosji, a w najgorszym wypadku może dojść do tego, iż staną się one jej zakładnikiem. Trump miał wskazywać, że podczas gdy USA chronią Niemcy przed Rosją, to Moskwa dostaje od Berlina miliardy za gaz.

Reklama

Napięcia pomiędzy USA a Iranem rosną od maja 2018 roku, kiedy Trump ogłosił decyzję o wycofaniu swojego kraju z wielostronnej umowy nuklearnej z 2015 roku, mimo sprzeciwu innych sygnatariuszy paktu. Umowa miała powstrzymać Teheran przed produkcją broni jądrowej.

Trump stara się również przekonać przywódcę Korei Płn. Kim Dzong Una do rezygnacji z broni jądrowej. Lutowy szczyt z udziałem obu tych przywódców w Hanoi nie przyniósł jednak porozumienia i od tego czasu negocjacje nuklearne znajdują się w impasie.

Andrzej Borowiak (PAP)