"Nałożyło się kilka spraw. Po pierwsze, nie jest to problem tylko Polski, tylko widoczny niemal w całej Europie i związany m.in. z tym, że fabryki w Azji produkujące substancje czynne, które są później wykorzystywane przez koncerny farmaceutyczne do produkcji leków, przestały te substancje produkować. To spowodowało tąpnięcie. Te koncerny później bardzo często pilnowały własnego rynku, tam gdzie funkcjonują, płacą podatki, gdzie produkują" – powiedział w porannych Sygnałach Dnia na antenie Programu 1 Polskiego Radia Latos.

Drugi powód, jak podał, jest związany z tzw. mafiami lekowymi. "Wprowadziliśmy już dodatkowe sankcje, oprócz finansowych, (...), także karne. Jest co dwa miesiące tworzona tzw. antywywozowa lista leków, których brakuje w aptekach. Kryteria są bardzo ostre" – mówił.

Poseł przypomniał, że w poniedziałek uruchomiona zostanie infolinia, w której pacjenci będą mogli otrzymać informacje o dostępności leków.

Reklama

"Myślę, że w dużym stopniu sprawa będzie rozstrzygnięta i rozwiązana pozytywnie dla pacjentów w ciągu najbliższych godzin. Bo to nie tylko jest kwestia napływania tych leków do Polski i dalszej dystrybucji z hurtowni do aptek, ale zgodnie z tym co ministerstwo obiecało, uruchomienie infolinii, która od poniedziałku będzie działała" – powiedział Latos.

Wskazał, że to iż danego leku nie ma w kilku czy nawet kilkunastu aptekach, nie znaczy, że nie ma go np. w całym mieście w innych aptekach.

"Oczywiście apteki będą miały dostęp do leków, ale pewnie nie wszystkie w jednym czasie, bo dystrybucja do aptek chwilę będzie trwała. Dzięki informacji na infolinii będzie wiadomo, gdzie potrzebny w danym momencie lek można nabyć" – dodał.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski - odnosząc się w czwartek do problemów z dostępnością do niektórych leków - zapewnił, że leki są już na terenie Polski. Szumowski akcentował, że resort jest w ciągłym kontakcie z firmami farmaceutycznymi w związku z problemami z dostępnością do leków, m.in. na choroby tarczycy i cukrzycę.

Na początku tygodnia Naczelna Izba Aptekarska w piśmie do Ministerstwa Zdrowia alarmowała, że niedostępnych dla pacjentów jest prawie 500 leków stosowanych m.in. w cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach tarczycy, astmie, POChP i alergii. Podnoszono, że początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednak obecnie zaczyna również brakować popularnych leków generycznych.

Na najnowszym, opublikowanym w miniony piątek przez MZ wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności, znalazły się 324 produkty. Umieszczane są tam leki, których brakuje w co najmniej 5 proc. aptek w danym województwie. Preparaty z tej listy nie mogą być wywożone za granicę. Lista leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce jest publikowana co dwa miesiące.

>>> Czytaj też: Soki owocowe niezdrowe jak cola? Podwyższają ryzyko zachorowania na raka