Mniej urodzeń i ślubów, rozwodów tyle samo. "To już tąpnięcie"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lipca 2019, 08:00
Zmiany demograficzne
Zmiany demograficzne /Dziennik Gazeta Prawna
W pierwszym półroczu przyszło na świat ok. 182 tys. dzieci. To o 5,9 proc. (o ponad 11 tys.) mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS.

jest duży. Przy zmniejszającej się liczbie kobiet w wieku rozrodczym powinien wynieść ok. 3 proc. To już wręcz tąpnięcie – ocenia prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem prawdopodobnie przestał już wpływać na decyzje prokreacyjne Polaków. Ci, którzy zdecydowali się pod jego wpływem na pierwsze lub kolejne dziecko, doczekali się potomstwa we wcześniejszych latach.

– Można się spodziewać, że w całym roku urodzi się 370–375 tys. dzieci – uważa prof. Szukalski. Jeśli sprawdzi się ta prognoza, będzie to najmniejsza liczba od czterech lat. Utrwalać się więc będzie niekorzystna sytuacja demograficzna. Byłaby ona dobra, gdyby na 100 kobiet w wieku rozrodczym przychodziło na świat 210–215 dzieci. Aby uzyskać taki wskaźnik, musiałoby się urodzić w ciągu roku ok. 580 tys. pociech. Jednak nikt tego nie przewiduje ani w bliższej, ani w dalszej perspektywie.

Według GUS w pierwszych sześciu miesiącach tego roku zmarło ok. 210 tys. osób – o ponad 5 tys. mniej niż przed rokiem. To oznacza, że w pierwszym półroczu odnotowany został ubytek naturalny (różnica między liczbą urodzeń żywych i liczbą zgonów) wynoszący ok. 28 tys. W rezultacie po uwzględnieniu także salda migracji zagranicznych na pobyt stały, które było dodatnie, liczba ludności naszego kraju zmniejszyła się o ponad 25 tys. w porównaniu z końcem ubiegłego roku i wyniosła ok. 38 mln 386 tys.

Z danych GUS wynika również, że w pierwszym półroczu na ślubnym kobiercu stanęło 66,5 tys. par – o ponad 4 tys. mniej niż przed rokiem. – Spadek liczby zawartych małżeństw może się wiązać ze wzrostem wykształcenia młodych ludzi. Wielu z nich odkłada sformalizowanie związków, bo koncentruje się najpierw na zdobyciu odpowiedniej pozycji zawodowej – twierdzi prof. Henryk Domański z PAN.

Natomiast liczba rozwodów była w pierwszym półroczu podobna jak przed rokiem i wyniosła 34 tys. 

>>> Czytaj też: Rozwody dewastują finanse osobiste. Szczególnie Amerykanów po 50-tce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj